Newsy

Zodiak - najbardziej nieuchwytny morderca na świecie. Po 52 latach odkryto jego tożsamość

Newsy

Autor:
Ewa
Podleśna-Ślusarczyk

To jedna z najbardziej tajemniczych zagadek kryminalnych na świecie. Nigdy nie ujęto sprawcy, choć wodził policję za nos, wysyłając do prasy zaszyfrowane wiadomości. Oficjalnie mówi się o 5 ofiarach Zodiaka, ale on sam wyznał, że ma na swoim koncie ponad 30 morderstw. Właśnie pojawiły się nowe doniesienia na temat mordercy, który od lat 60. pozostawał nieuchwytny.

Zodiak - jakie popełnił zbrodnie?

Był zimny grudniowy dzień w 1968 r. To wtedy tak naprawdę się wszystko zaczęło. David i Betty, para zakochanych studentów w tajemnicy przed rodzicami wybrała się w ustronne miejsce, by mieć chwilę dla siebie. Nie zauważyli, gdy obok ich auta zatrzymał się Chevrolet Impala. Najpierw padł strzał w tylne okno auta. Morderca nie zawahał się strzelić ponownie z bliskiej odległości w głowę Davida, a także pięciokrotnie w plecy uciekającej z auta Betty. Sprawcy nie ujęto.

Sześć miesięcy później doszło do kolejnego ataku. 20-letnia Darlene i 19-letni Michael widzieli auto, które zaparkowało obok nich w ustronnym miejscu. Nikt z niego jednak nie wysiadł, a chwilę potem auto zniknęło, więc zakochani nie poczuli się zaniepokojeni. Kilka minut później auto wróciło, a jego kierowca oślepił siedzących w aucie blaskiem latarki. Nim zdążyli zareagować, padły strzały. Michael został postrzelony w twarz, pierś, kolano, jego ukochana w ramiona, a następnie w plecy. Michael jęczał z bólu, więc morderca, który odszedł na chwilę, powrócił, by dokończyć dzieła. Nie udało mu się, Michael Renault Mageau bowiem przeżył i opowiedział, co się wydarzyło. Zdradził też, jak wyglądał morderca, który okazał się mężczyzną o ciężkiej budowie, ok. 170 cm wzrostu i szerokiej twarzy. Nie pomogło to w jego odnalezieniu, choć on sam zadzwonił na policję o 4 nad ranem i przyznał się do czterech zabójstw.

Zodiak chce być schwytany?

Wydawałoby się, że 31 lipca 1969 r. nastąpi przełom w sprawie. Morderca wysyła do trzech redakcji zaszyfrowane wiadomości. Przyznaje się do 3 zabójstw i 1 postrzelenia, opisuje szczegółowo to, co zrobił i daje ultimatum. Jeśli w gazetach na pierwszych stronach nie ukażą się 3 fragmenty zaszyfrowanego tekstu, które tworzą całość, a jednocześnie zdradzają tożsamość zabójcy, będą kolejne morderstwa. Nauczyciel z okolicznej miejscowości złamał szyfr i ustalił, co chce przekazać morderca, ale w przekazie nie było jego danych, a tylko informacje, dlaczego zabija. Kilka dni później media otrzymują kolejną wiadomość, w której morderca nadaje sobie pseudonim Zodiak. Mówi się, że zdecydował się posługiwać pewnym charakterystycznym znakiem, przypominającym logo jednej z zegarmistrzowskich firm.

We wrześniu uderza ponownie. Wybiera kolejną parę zakochanych studentów Bryana i Cecilię, którzy urządzili sobie piknik nad jeziorem. Jedno z nich przeżyło i opisało, jak zachowywał się napastnik. Początkowo miał na głowie kaptur z przekreślonym znakiem wyhaftowanego okręgu. Był nerwowy i zażądał kluczyków do auta i pieniędzy. Twierdził, że uciekł z więzienia i zabił strażnika. Studenci chcieli go uspokoić, by powstrzymać rozlew krwi, ale już po chwili wiedzieli, że będzie to niemożliwe. Gdy Zodiak powiedział, że musi ich zadźgać, Bryan prosi tylko, by jego zabił pierwszego. Nie chciał patrzeć, jak morderca zabija jego ukochaną. Zabójca zgadza się, po czym zadaje 6 ciosów nożem mężczyźnie i 10 kobiecie. Cecilia zapada w śpiączkę i umiera dwa dni po ataku. Braynowi udaje się przeżyć. Zodiak ponownie dzwoni na policję, jednak gdy dojeżdżają do budki telefonicznej, skąd wykonano połączenie, nie zastają nikogo, a odcisku palca na słuchawce nie znaleziono w żadnej bazie.

W październiku zabójca zmienia trochę plan działania. Zabija taksówkarza i zabiera sobie fragment jego poplamionej koszuli jako trofeum. Przez pomyłkę dyspozytora na policji, nie udało się pojmać zabójcy. Policjanci dostali informację, że mężczyzna miał ciemny kolor skóry, więc nie zatrzymali idącego ulicą i pasującego do wcześniejszego opisu Zodiaka.

Taksówkarz był ostatnią znaną ofiarą Zodiaka

Zodiak wysyłał później do prasy ostrzeżenia, że zaatakuje autobus szkolny z dziećmi, a także list, w którym przyznał się do dokonania 7 zbrodni. Załączył także kryptogram, którego nikt nie mógł rozgryźć przez 51 lat. W 2020 r. międzynarodowa grupa osób ogłosiła rozwiązanie zagadki i przekazała swoje spostrzeżenia do FBI, wydano jednak oświadczenie, że nie pomogło to w ustaleniu tożsamości mordercy. Zodiak napisał: "Mam nadzieję, że dobrze się bawicie, usiłując mnie złapać. To nie ja wystąpiłem w programie telewizyjnym, w którym mowa jest o mnie. Nie boję się komory gazowej, bo tym prędzej wyśle mnie do raju, bo mam wystarczająco dużo niewolników, by dla mnie pracowali. Podczas gdy wszyscy inni niczego nie zyskują, gdy dotrą do raju, więc boją się śmierci. Ja się nie boję, bo wiem, że moje nowe życie jest życiem, które będzie łatwe w raju śmierci”.

W grudniu 1969 r. Zodiak wysyła ostatni list, w którym przyznaje, że zabił 9 osób i martwi się, że nie będzie potrafił powstrzymać się przed kolejnymi mordami.

Kim jest morderca o pseudonimie Zodiak?

Nie da się ukryć, że na informację, kim był morderca, czekały tysiące osób na całym świecie, którym historia Zodiaka od wielu lat nie dawała spokoju. Nad sprawą dzielnie pracowała grupa badaczy z całego świata, policjantów, agentów służb specjalnych i prokuratorów, którzy właśnie poinformowali, że ustalili tożsamość najbardziej nieuchwytnego sprawcy w historii.

Według nich jest nim Gary Francis Poste, malarz pokojowy i emerytowany pracownik amerykańskich sił powietrznych. Niestety mężczyzna zmarł w 2018 r. w wieku 80 lat. Dwa lata wcześniej został zatrzymany, gdy pobił swoją żonę. Badania zdjęć, cech szczególnych mężczyzny według śledczych wyraźnie wskazują, że to ten mężczyzna popełniał zbrodnie w latach 60. i 70. XX w. Dodatkowymi materiałami obciążającymi Gary’ego ma być blizna na czole, taka sama, jaką widziały jego niedoszłe ofiary, a także dokumenty i materiały dowodowe znalezione w ciemni.

Badacze przypisali na podstawie zebranych dowodów Zodiakowi także zabójstwo Cheri Jo Bates w Californii w 1966 r.

Historia Zodiaka inspiracją dla pisarzy i reżyserów

W 2007 r. na bazie informacji o legendarnym mordercy zebranych przez Roberta Graysmitha, dziennikarza, który uczestniczył w śledztwie, powstał film "Zodiak". Reżyser David Fincher i scenarzysta James Vanderbilt 18 miesięcy spędzili nad dokumentami zebranymi w toku śledztwa, by na ich podstawie stworzyć obraz najbardziej tajemniczego seryjnego mordercy. W rolach głównych wystąpił: Robert Downey Jr, Jake Gyllenhaal i Mark Rufallo. Film będzie można oglądać już od piątku na Player.pl.

W Polsce do zbrodni Zodiaka nawiązał w swojej książce "Ekstremista" Remigiusz Mróz. Wykorzystał motyw szyfru, którym posługiwał się właśnie legendarny Zodiak, który nigdy nie został ujęty przez policję. Dziennikarka w książce Mroza, odnajduje informację, że szyfr został złamany przez grupę badaczy (faktycznie miało to miejsce w 2020 r.) i to pozwala jej ściągnąć odpowiedni program komputerowy, który pomaga także jej rozwikłać zagadkę zaginionych osób.

Zobacz także:

Obejrzyj video:

Ruszyły szczepienia przeciwko grypie
Ruszyły szczepienia przeciwko grypie Źródło: Dzień Dobry TVN
  • 30 lat doświadczenia
  • Od 2014 roku z misją w Ukrainie, z biurem pomocowym w Kijowie
  • Opiera się na 4 zasadach: humanitaryzmu, bezstronności, neutralności i niezależności
  • Regularnie publikuje raporty finansowe ze swoich działań

Autor:Ewa Podleśna-Ślusarczyk

Źródło zdjęcia głównego: ArtistGNDphotography

Pozostałe wiadomości