Jak Daniel Kozakiewicz wspomina swoją rolę w słynnym serialu z lat 80.? "To było bardzo prywatne życie"
- Daniel Kozakiewicz dał się poznać szerszemu gronu odbiorców dzięki serialowi "Siedem życzeń".
- W rozmowie z Dzień Dobry TVN aktor przyznał, że jego popularność pojawiła się dopiero po latach.
- Wspomniał również o podróży do Peru, która była jednym z przełomowych momentów w jego życiu.
Daniel Kozakiewicz szczerze o swojej rozpoznawalności
W jaki sposób Daniel Kozakiewicz został bohaterem serialu "Siedem życzeń", który w latach 80. był prawdziwym hitem?
- Z ogłoszenia w "Życiu Warszawy" dowiedziałem się, że poszukuje się dzieci w takim i w takim wieku, że są jakieś przesłuchania. Poszedłem na nie. Potem były kolejne etapy, bo zgłosiło się kilkaset osób. Po pięciu czy sześciu etapach zostałem wybrany - wyjaśnił aktor.
Choć wspomniana produkcja cieszyła się wówczas wielką popularnością, Daniel Kozakiewicz zaznaczył, że zaczął być rozpoznawalny dopiero później.
- W tamtych czasach były dwa kanały telewizyjne, nie było mediów społecznościowych, gazet plotkarskich. Na ulicy byłem nierozpoznawalny do jakiegoś 35. roku życia - podkreślił.
- To było bardzo prywatne życie - to, co mnie bardzo zaskoczyło, to fakt, że w wieku trzydziestu paru lat, kiedy pojawiły się social media (...), ludzie zaczęli mnie rozpoznawać. To było już po dwudziestu latach (od emisji serialu - przyp. red.). Nie mówiąc już o tym, że dziś, po czterdziestu paru latach ludzie mnie rozpoznają - to jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe - dodał Daniel Kozakiewicz.
Daniel Kozakiewicz mieszkał w Peru przez 11 lat
Jak podkreślił Daniel Kozakiewicz, jego życiem często kierował przypadek.
- Wszystkie moje drogi życiowe były trochę przypadkowe. Trafiłem do Peru z wystawą moich fotografii, ponieważ po zakończeniu studiów byłem już bardzo związany z fotografią - robiłem swoje zdjęcia, kolaże fotograficzne i ktoś to zauważył w Ministerstwie Spraw Zagranicznych - zdradził.
Prace aktora trafiły do Peru, gdzie wystawiano je na licznych wernisażach.
- Zgodziłem się na to pod warunkiem, że też do Peru pojadę. Wziąłem plecak, umówiliśmy się, że oni wszystko organizują, a ja - między tymi wernisażami - mam swój czas, żeby podróżować, dokąd chcę. Zamiast sześciu miesięcy trwało to dwanaście miesięcy, a finalnie - 11 lat - przyznał Daniel Kozakiewicz.
Dalszą część rozmowy znajdziesz w wideo opublikowanym u góry strony.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki Dzień Dobry znajdziesz na Player.pl
Zobacz także:
- Tom Cruise na zdjęciu z adoptowanymi dziećmi
- Weronika Rosati zagrała w filmie z Nicolasem Cagem. "W końcu przełamałam ten stereotyp"
- Lily Mo Sheen zagrała córkę Nicolasa Cage'a. "Miał dla mnie wielką cierpliwość"