Być jak gwiazdy filmu "Diabeł ubiera się u Prady 2". "Każda z bohaterek reprezentowała inny typ kobiecości"
Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo:
- Meryl Streep, Anne Hathaway i Emily Blunt to gwiazdy filmu "Diabeł ubiera się u Prady 2".
- W rozmowie z serwisem dziendobry.tvn.pl stylistka Paulina Mikulska przyjrzała się bliżej stylizacjom bohaterek kultowego filmu.
- Makijażystka Sylwia Ziuziakowska przeanalizowała natomiast ich makijaże.
W czym tkwi sekret perfekcyjnego stylu bohaterek filmu "Diabeł ubiera się u Prady 2"?
Anne Hathaway, Meryl Streep i Emily Blunt to trio, obok którego nie sposób przejść obojętnie. Cenione aktorki, będące jednocześnie ikonami mody, pojawiły się w filmie "Diabeł ubiera się u Prady 2", zachwycając widzów z całego świata. Jednym z elementów ich perfekcyjnego wizerunku były zjawiskowe stylizacje, pokrywające się z charakterami odgrywanych przez gwiazdy postaci.
Jak podkreśliła w rozmowie z serwisem dziendobry.tvn.pl stylistka Paulina Mikulska, dobór odpowiednich kostiumów odgrywał kluczową rolę w realizowaniu poszczególnych scen do filmu "Diabeł ubiera się u Prady 2".
- "Diabeł ubiera się u Prady" to dla mnie jeden z najważniejszych filmów modowych w popkulturze, ponieważ moda nie była tam jedynie estetycznym dodatkiem, ale językiem ambicji, statusu i przemiany. Każda z bohaterek reprezentowała zupełnie inny typ kobiecości i właśnie dlatego kobiety do dziś tak mocno utożsamiają się z tym filmem - zaznaczyła.
- Miranda Priestly była symbolem perfekcji i władzy, Emily - uosobieniem świata fashion insiderów, a Andy przechodziła transformację, którą wiele kobiet zna z własnego życia - od niepewności do odnajdywania swojej siły i stylu - dodała ekspertka.
Paulina Mikulska wspomniała przy tym o ponadczasowości, która wyróżniała stroje noszone przez główne bohaterki.
- Ogromny fenomen tego filmu polegał też na tym, że kostiumy budowały charakter postaci równie mocno jak dialogi. Minimalizm Mirandy, perfekcyjnie skrojone płaszcze, szpilki, skórzane rękawiczki czy bardziej trendowy styl Emily do dziś wyglądają niezwykle aktualnie. Teraz, kiedy wracamy do estetyki quiet luxury, jakościowych baz i elegancji bez przesady, styl bohaterek ponownie staje się bardzo inspirujący - stwierdziła.
Stylistka zwróciła również uwagę na psychologiczną przemianę, jakiej doświadczyła grana przez Anne Hathaway postać. Nie bez znaczenia był w jej przypadku dobór odpowiednich ubrań i dodatków.
- Moda może być narzędziem budowania pewności siebie i własnej pozycji. Wiele kobiet pamięta moment przemiany Andy nie dlatego, że zaczęła nosić luksusowe ubrania, ale dlatego, że zaczęła inaczej patrzeć na samą siebie. Nowa część budzi dziś tak ogromne zainteresowanie również dlatego, że wracamy do bohaterów, którzy stali się ikonami kultury i mody. Powrót Meryl Streep, Anne Hathaway i Emily Blunt po prawie 20 latach wywołuje ogromną nostalgię, ale też pokazuje, jak ponadczasowy okazał się świat wykreowany przez ten film - podsumowała.
Ponadczasowy makijaż w wydaniu Anne Hathaway, Meryl Streep i Emily Blunt
Za elegancki wizerunek bohaterek kultowego filmu odpowiadały jednak nie tylko udane stylizacje - Anne Hathaway, Meryl Streep i Emily Blunt mogły także pochwalić się makijażem pasującym do ich karnacji oraz osobowości.
- Meryl Streep to dla mnie absolutny wzór tego, jak makijaż powinien współpracować z dojrzałą cerą - a nie z nią walczyć. Zamiast grubej bazy i intensywnych kolorów można u niej zauważyć świetlisty primer, lekkie krycie i akcent tam, gdzie twarz ma najpiękniejszą strukturę. Chciałabym, żeby każda klientka po 50. to widziała - podkreśliła makijażystka Sylwia Ziuziakowska.
Ekspertka zwróciła również uwagę na perfekcyjny look Anne Hathaway.
- Anne Hathaway zbudowała cały swój beauty look na jednym elemencie - i to jest genialne w swojej prostocie. Wyraziste, precyzyjnie wykonane oko, nieco lżejszą brew i usta celowo znajdujące się na drugim planie. Efekt jest hipnotyzujący, bo skupia uwagę w jednym miejscu. Jej techniki podkreślania spojrzenia to lekcja dla każdej kobiety, która mówi, że "nie umie robić oczu" - to kwestia konsekwencji i eksperymentowania, nie talentu - zauważyła.
Sylwia Ziuziakowska wspomniała także o Emily Blunt, której bohaterka - podobnie, jak ona sama - postępowała w myśl zasady "mniej znaczy więcej".
- Emily Blunt to przykład, który pokazuję każdej osobie sądzącej, że dobry makijaż to grube krycie. Jej cera wygląda niemal nierealnie - jest gładka, świetlista i jednorodna. To przede wszystkim efekt pielęgnacji i bardzo "lekkiej ręki" przy aplikacji danego produktu. Aktorka ceni sobie zasadę "mniej znaczy więcej" i nie uznaje kompromisów w kwestii nawilżenia. Tak właśnie powinien wyglądać "no-makeup-makeup" wykonany przez profesjonalistę - podsumowała makijażystka.
Zobacz także:
- Gwiazdor filmu "Diabeł ubiera się u Prady 2" odpowiedział na żart Anne Hathaway. "Jestem okropny"
- Stanley Tucci wyznał, że chorował na raka. "Był zbyt duży, aby operować"
- Kontynuacja filmu "Diabeł ubiera się u Prady" ma nową gwiazdę. Do obsady dołączył laureat Oscara