- W wypadku drogowym na terenie Nadleśnictwa Wielbark zginęła samica łosia.
- W pobliżu odnaleziono trzy osłabione młode, które trafiły do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Dzikich w Napromku.
- Zwierzęta są pod opieką specjalistów i po rehabilitacji wrócą na wolność.
- Leśnicy przypominają, jak zachować się, gdy znajdziemy młode zwierzę w lesie.
Dalsza część tekstu pod wideo:
Wielbark. Trzy młode łosie, które straciły matkę, trafiły do ośrodka
Do tragicznego zdarzenia doszło kilka dni temu w okolicach Nadleśnictwa Wielbark (woj. warmińsko-mazurskie). Samica łosia zginęła w wypadku drogowym. Służby leśne otrzymały zgłoszenie, że w pobliżu miejsca zdarzenia widziano trzy młode osobniki - prawdopodobnie potomstwo zmarłej łoszy.
Na miejscu potwierdzono, że łoszaki są osłabione i wyraźnie wychłodzone. Leśnicy zdecydowali o ich odłowie i przewiezieniu do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Dzikich w Napromku, działającego przy Nadleśnictwie Olsztynek.
W Napromku młode łosie natychmiast objęto opieką. Zwierzęta zostały przebadane, otrzymały niezbędne płyny i pożywienie, a także zapewniono im ciepło i spokój. Obecnie przebywają w części ośrodka, gdzie monitoruje się ich stan zdrowia.
Specjaliści podkreślają, że proces rehabilitacji młodych dzikich zwierząt wymaga cierpliwości i ograniczenia kontaktu z człowiekiem do minimum. Celem jest przygotowanie łoszaków do ponownego, samodzielnego życia w naturalnym środowisku. Gdy tylko odzyskają pełnię sił i umiejętności niezbędne do przetrwania, zostaną wypuszczone na wolność.
Spotkałeś młode zwierzę w lesie - jak się zachować?
Służby Lasów Państwowych przypominają, że nie każde młode zwierzę znalezione w lesie wymaga pomocy. W wielu przypadkach młode łosie, sarny czy jelenie pozostają same przez pewien czas - ich matki żerują w pobliżu i wracają do nich później. To naturalne zachowanie tych gatunków.
Nieuzasadniona ingerencja człowieka może przynieść więcej szkody niż pożytku. Dotykanie, karmienie lub przenoszenie dzikich zwierząt jest niewskazane - może wywołać silny stres, a nawet doprowadzić do tego, że matka odrzuci młode z powodu ludzkiego zapachu.
Eksperci podkreślają, że interwencja jest konieczna jedynie w sytuacjach, gdy zwierzę jest wyraźnie ranne, skrajnie wycieńczone lub znajduje się w miejscu zagrażającym życiu - na przykład przy ruchliwej drodze. W takich przypadkach należy natychmiast skontaktować się z lokalnym ośrodkiem rehabilitacji zwierząt lub z leśnikami.
Zobacz także:
- Niezwykłe znalezisko nad Bałtykiem. Taki kształt to rzadkość. "Rewelacja"
- Czy Bałtyk wyschnie? Takiego wyniku nie było od 140 lat
- Niecodzienny widok nad Bałtykiem. "Nigdy nie widziałam czegoś podobnego"