Dalsza część pod materiałem wideo.
Sarna dryfowała na krze
W środę, 18 lutego na Wiśle doszło do nietypowej interwencji z udziałem służb ratunkowych. Około 200 metrów od mostu w Kiezmarku zauważono sarnę, która dryfowała na krze lodowej i nie była w stanie samodzielnie wydostać się na brzeg.
Zgłoszenie w tej sprawie trafiło do centrum operacyjnego Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku.
- Informacja trafiła do naszego centrum operacyjnego za pośrednictwem służb ratownictwa morskiego i straży pożarnej, które nie dysponowały odpowiednią jednostką, by dotrzeć do zwierzęcia - poinformował Bogusław Pinkiewicz, rzecznik Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku.
Służby ruszyły z pomocą
Na miejsce zdarzenia natychmiast skierowano zespoły ratowników wyposażonych w specjalistyczny sprzęt. Rozpoczęto akcję, której celem było bezpieczne sprowadzenie zwierzęcia z dryfującej kry na stały ląd.
Jak relacjonował Bogusław Pinkiewicz, do działań wykorzystano lodołamacz, który podpłynął w rejon, gdzie znajdowała się sarna. Następnie ratownicy rozpoczęli ostrożne manewry.
- Zwierzę było zdezorientowane i miotało się, jednak systematycznie kierowaliśmy je z jednej kry na kolejną, aż w końcu wyskoczyło na brzeg i pobiegło w głąb lądu - dodał.
Jak poinformowały służby, cała akcja przebiegła sprawnie, a sarna nie odniosła żadnych obrażeń i była w dobrej kondycji.
Zobacz także:
- Polacy otrzymali pilny alert RCB na telefon. "Nie dotykaj"
- W niezwykły sposób karmią porzuconego liska. Nagranie rozczuliło internautów
- Nieodpowiedzialne zachowanie turystów w Tatrach. "Ludzie się nigdy nie nauczą"
Autorka/Autor: Nastazja Błoch
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: GettyImages