- Tony Wilson nie żyje.
- Basista związany był z brytyjskim zespołem Hot Chocolate, z którym nagrał wielki przebój "You Sexy Thing".
- Wilson odszedł w wieku 89 lat.
Dalsza część tekstu znajduje się poniżej.
Tony Wilson nie żyje
Tony Wilson odszedł w piątek, 24 kwietnia, w swoim domu w Trynidadzie. O śmierci muzyka - za pośrednictwem mediów społecznościowych - poinformowała jego córka.
- Tata odszedł od nas dzisiaj. Zostawił po sobie mnóstwo muzyki… na zawsze - napisała w poście zamieszczonym na Facebooku.
- Słowa nie oddadzą w pełni podziwu, jaki czuję do niego jako człowieka, ani do jego poświęcenia w dążeniu do spełnienia marzenia o tym, by jego piosenki zostały usłyszane. Dopiero gdy moja mama odkopała jego stare pamiętniki z lat 1970 i 1971, zdałem sobie sprawę, jak ciężko musiał pracować, aby to marzenie osiągnąć - dodał Danny, syn Wilsona.
Tony Wilson - kim był?
Tony Wilson urodził się w Trynidadzie. Pierwsze muzyczne szlify zdobywał w zespołach The Flames, The Souvenirs, czy The Corduroys. Pod koniec lat 60. razem z przyjacielem Errolem Brownem założył grupę Hot Chocolate. Ich kariera nabrała rozpędu, gdy nagrali wersję reggae kultowego utworu Johna Lenona "Give Peace a Chance". Wydany rok później ich debiutancki singiel "Love is Life" dotarł do szóstego miejsca na listach przebojów w 1970 roku.
Największym przebojem grupy jest jednak piosenka "You Sexy Thing". Utwór pokrył się platyną w USA i przez kilka tygodni gościł na listach przebojów w USA. Co ciekawe, po latach kawałek - dzięki filmowi "Goło i wesoło" - ponownie zyskał popularność.
Niedługo po sukcesie utworu "You Sexy Thing" Wilson opuścił grupę i postawił na karierę solową. Niestety nie odniósł większego sukcesu.
Więcej na ten temat można przeczytać na stronie tvn24.pl.
Zobacz także:
- Ogromny pierścionek zaręczynowy Zoë Kravitz. Jego cena przyprawia o ból głowy
- Tak Zofia Zborowska uczciła 50-lecie małżeństwa rodziców. "Wzruszające"
- Tomasz Schuchardt o przemocy za kulisami "Domu dobrego". "W wyobrażeniu ciała to wszystko się wydarza"