Dalsza część tekstu pod wideo:
Płock. Wiózł koleżankę w wózku sklepowym
Do zdarzenia doszło na ulicy Tysiąclecia w Płocku, a zauważył je jeden z miejskich operatorów. Na nagraniu z monitoringu dostrzegł prowadzącego wózek mężczyznę, w którym siedziała kobieta. Operator postanowił powiadomić o sytuacji dyżurnego policji.
- Okazało się, że "kierowcą" wózka był 17-latek, a w środku siedziała, jego 21-letnia koleżanka. Obydwoje wyjaśnili, że nie chcieli ukraść wózka - przekazała w komunikacie Straż Miejska w Płocku. Nastolatek tłumaczył, że chciał jedynie "spełnić zachciankę koleżanki".
- Nie zdawali sobie sprawy ze swojego nagannego zachowania - dodali strażnicy.
Straż miejska przestrzega
17-latek i 21-latka zobowiązali się odstawić sklepowy wózek na miejsce.
Straż miejska przekazała też, że incydent, w którym mężczyzna wiózł kobietę w wózku sklepowym całą szerokością jezdni, może być różnie interpretowany - w zależności, czy była to forma "zabawy", czy kradzież, przywłaszczenie.
- Poruszanie się wózkiem sklepowym po jezdni jest skrajnie niebezpieczne. Dzięki szybkiej reakcji operatora monitoringu miejskiego nie doszło do zagrożenia w ruchu drogowym - podsumowano w komunikacie.
Zobacz także:
- 7-latka błąkała się bez butów po mieście. "Nie pamiętała adresu"
- Matka chrzestna Tomasza Komendy nie żyje. Jej ciało znaleziono 2 lata po zaginięciu
- Potrąciła sarnę, a potem zabrała ją do pracy. "Leżała spokojnie na przednim siedzeniu"
Autorka/Autor: Aleksandra Matczuk
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: GettyImages/Longfin Media/Straż miejska w Płocku