Nie żyje uczestnik "MasterChefa". Miał 44 lata

Mariusz Komenda
Mariusz Komenda nie żyje. Był uczestnikiem programu MasterChef
Źródło zdj. gł.: x-news
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Nie żyje Mariusz Komenda. Restaurator i półfinalista programu "MasterChef" odszedł w wieku 44 lat po walce z ciężką chorobą. Informację o jego śmierci przekazał lokalny portal ze Środy Śląskiej, skąd pochodził pasjonat gotowania.

Dalsza część artykułu znajduje się pod wideo:

Klatka kluczowa-392146
Otarli się o śmierć, dziś wracają do życia - napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN

Mariusz Komenda nie żyje. U uczestnika "MasterChefa" wykryto złośliwego guza

Informacja o śmierci Mariusza Komendy pojawiła się 7 października na stronie roland-gazeta.pl - portalu ze Środy Śląskiej, skąd pochodził kucharz. Jak przekazano, uczestnik "MasterChefa" zmagał się od początku tego roku z poważnymi problemami zdrowotnymi. U 44-latka wykryto guza wzgórza prawego o cechach radiologicznych glejaka złośliwego. 

Choć pasjonat gotowania przeszedł operację, niestety nie udało mu się pokonać postępującej choroby.

Mariusz Komenda i jego przygoda w "MasterChefie". Kucharz otworzył z synem własną restaurację

Mariusz Komenda zdobył rozpoznawalność dzięki ósmej edycji "MasterChefa", emitowanej na antenie TVN w 2019 roku. Jego kulinarna przygoda w programie była pełna emocji i zakończyła się tuż przed półfinałem konkursu. Widzom szczególnie zapadł w pamięć odcinek nagrywany w Meksyku, w którym uczestnicy kulinarnego show musieli przygotowywać posiłki w wysokiej temperaturze. To właśnie wtedy, w wyniku złego samopoczucia, uniemożliwiającego mu gotowanie, Mariusz Komenda pożegnał się z programem. Po latach wracał do niego jednak z sentymentem, podkreślając w publikowanych na Instagramie wpisach, że wspaniale wspomina przygodę związaną z "MasterChefem".

Udział w telewizyjnym formacie sprawił, że na kucharza czekało wiele nowych możliwości. W 2020 roku otworzył w Środzie Śląskiej restaurację Sztuka Restaurant. W kwietniu 2025 roku stworzył natomiast kolejny lokal o nazwie Father & Son, który prowadził z synem Mateuszem.

Jak czytamy na stronie roland-gazeta.pl, mieszkańcy Środy Śląskiej już na zawsze zapamiętają uczestnika "MasterChefa" jako niezwykle życzliwego, oddanego pasji człowieka, który emanował pozytywną energią i dobrocią.

Zobacz także:

Źródło: roland-gazeta.pl
Autorka/Autor: Aleksandra Kokot