Oszustwo na dziecko. Kobieta wyłudziła ogromną sumę pieniędzy od rzekomego ojca

kobieta w ciąży
Oszustwo na dziecko. Kobieta wyłudziła wielką sumę pieniędzy od rzekomego ojca
Źródło zdj. gł.: Natalia Kuzina/Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Kobieta przez kilka lat miała przekonywać swojego partnera, że urodziła mu dwoje dzieci. Przesyłała zdjęcia niemowląt, informowała o ich zdrowiu i przyjmowała pieniądze na ich utrzymanie. Mężczyzna przekazał jej łącznie około 30 tys. funtów. Sąd uznał, że rzekomy ojciec najprawdopodobniej padł ofiarą "wyjątkowo rozbudowanej kampanii oszustwa", która trwała około trzech lat.

Dalszą część artykułu znajdziesz pod materiałem wideo.

Klatka kluczowa-204900
Finansowe oszustwa w związku - napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN

Oszukała mężczyznę, że urodziła dwójkę dzieci

O sprawie poinformował serwis Daily Mail. Mężczyzna, którego prawdziwe dane nie zostały ujawnione, w dokumentach sądowych występuje jako John. Jego partnerkę określono natomiast jako Jane. Para poznała się w czasie pandemii, a pod koniec 2022 roku kobieta miała poinformować mężczyznę, że jest w ciąży.

John był przekonany, że ciąża jest prawdziwa. Jak stwierdził, wraz z upływem czasu brzuch jego partnerki miał się powiększać. Termin rzekomego porodu przypadał na maj 2023 roku. W tym czasie para pokłóciła się, a kobieta wezwała policję, oskarżając Johna o napaść. Mężczyzna trafił do aresztu, gdzie spędził kilka miesięcy.

Wkrótce Jane poinformowała jego rodzinę, że dziecko przyszło na świat. Miała przesłać Johnowi zdjęcia niemowlęcia i regularnie przekazywać informacje na temat malucha. Po wyjściu Johna z aresztu para ponownie się spotykała. Mężczyzna chciał zobaczyć swoje dziecko, jednak Jane miała tłumaczyć, że niemowlę przebywa u rodziny.

Dwa oszustwa na dziecko

Historia powtórzyła się kilka miesięcy później. Jane poinformowała Johna, że ponownie jest w ciąży. Termin porodu wyznaczono na sierpień 2024 roku. Tuż przed tą datą para ponownie się pokłóciła i rozstała. Tym razem nie doszło już do pojednania. Mimo tego John nadal przekazywał pieniądze, wierząc, że pomaga w utrzymaniu swoich dzieci. Łączna suma wyniosła około 30 tys. funtów.

W październiku 2024 roku postanowił się dowiedzieć, gdzie dokładnie znajdują się jego dzieci. Złożył wniosek dotyczący ustalenia miejsca ich pobytu. Wtedy sprawa przybrała zupełnie nieoczekiwany obrót. Jane złożyła wniosek o wydanie wobec Johna zakazu zbliżania się. Oskarżyła go o przemoc psychiczną, fizyczną i seksualną. Z kolei prawnik kobiety przekazał, że Jane nie ma z Johnem żadnych dzieci. Sama kobieta miała natomiast stwierdzić, że dwukrotnie poroniła.

Sąd nie znalazł dowodów potwierdzających, że dzieci rzeczywiście przyszły na świat. Nie znaleziono również dokumentacji dotyczącej porodów w lokalnych władzach ani na policji.

- To zachowanie było okrutne, ponieważ doprowadziło do tego, że mężczyzna i jego matka uwierzyli, że mają odpowiednio dzieci i wnuki. [...] To wyjątkowo rozbudowana kampania oszustwa - stwierdził sąd, a słowa te zacytował serwis Daily Mail.

Zobacz także:

Źródło: Daily Mail
Autorka/Autor: Justyna Piąsta