Dalszą część artykułu znajdziesz pod materiałem wideo.
Oszukała mężczyznę, że urodziła dwójkę dzieci
O sprawie poinformował serwis Daily Mail. Mężczyzna, którego prawdziwe dane nie zostały ujawnione, w dokumentach sądowych występuje jako John. Jego partnerkę określono natomiast jako Jane. Para poznała się w czasie pandemii, a pod koniec 2022 roku kobieta miała poinformować mężczyznę, że jest w ciąży.
John był przekonany, że ciąża jest prawdziwa. Jak stwierdził, wraz z upływem czasu brzuch jego partnerki miał się powiększać. Termin rzekomego porodu przypadał na maj 2023 roku. W tym czasie para pokłóciła się, a kobieta wezwała policję, oskarżając Johna o napaść. Mężczyzna trafił do aresztu, gdzie spędził kilka miesięcy.
Wkrótce Jane poinformowała jego rodzinę, że dziecko przyszło na świat. Miała przesłać Johnowi zdjęcia niemowlęcia i regularnie przekazywać informacje na temat malucha. Po wyjściu Johna z aresztu para ponownie się spotykała. Mężczyzna chciał zobaczyć swoje dziecko, jednak Jane miała tłumaczyć, że niemowlę przebywa u rodziny.
Dwa oszustwa na dziecko
Historia powtórzyła się kilka miesięcy później. Jane poinformowała Johna, że ponownie jest w ciąży. Termin porodu wyznaczono na sierpień 2024 roku. Tuż przed tą datą para ponownie się pokłóciła i rozstała. Tym razem nie doszło już do pojednania. Mimo tego John nadal przekazywał pieniądze, wierząc, że pomaga w utrzymaniu swoich dzieci. Łączna suma wyniosła około 30 tys. funtów.
W październiku 2024 roku postanowił się dowiedzieć, gdzie dokładnie znajdują się jego dzieci. Złożył wniosek dotyczący ustalenia miejsca ich pobytu. Wtedy sprawa przybrała zupełnie nieoczekiwany obrót. Jane złożyła wniosek o wydanie wobec Johna zakazu zbliżania się. Oskarżyła go o przemoc psychiczną, fizyczną i seksualną. Z kolei prawnik kobiety przekazał, że Jane nie ma z Johnem żadnych dzieci. Sama kobieta miała natomiast stwierdzić, że dwukrotnie poroniła.
Sąd nie znalazł dowodów potwierdzających, że dzieci rzeczywiście przyszły na świat. Nie znaleziono również dokumentacji dotyczącej porodów w lokalnych władzach ani na policji.
- To zachowanie było okrutne, ponieważ doprowadziło do tego, że mężczyzna i jego matka uwierzyli, że mają odpowiednio dzieci i wnuki. [...] To wyjątkowo rozbudowana kampania oszustwa - stwierdził sąd, a słowa te zacytował serwis Daily Mail.
Zobacz także:
- Oszustwo na świadczenie wspierające. ZUS ostrzega
- Stracili swoje profile w mediach społecznościowych. "Haker napisał, że mam wysłać kilkaset euro"
- 71-latka w środku nocy dowiedziała się o wypadku córki. Oddała "prokuratorowi" blisko 100 tys. złotych