- Sandra Hajduk-Popińska wspominała swoje pierwsze prace zarobkowe.
- Prowadząca Dzień Dobry TVN pracowała w sklepie monopolowym, gdzie przeszła specjalne szkolenie.
- Pieniądze ze zbioru gruszek w Holandii przeznaczyła na zakup pierwszej perkusji.
Sandra Hajduk-Popińska o pierwszej pracy i wakacyjnych zarobkach
Pierwsze zawodowe doświadczenia często zostają w pamięci na lata, szczególnie gdy wiążą się z nauką samodzielności i realizacją własnych planów. Sandra Hajduk-Popińska podczas rozmowy z Oskarem Netkowskim przyznała, że jej początki pracy były bardzo różnorodne. Prowadząca Dzień Dobry TVN wspomniała o nietypowym zajęciu, które wymagało od niej zdobycia nowych umiejętności.
- To były dwie prace. O jednej nie do końca mogę powiedzieć, ale powiem. Pracowałam w sklepie monopolowym, w którym uważaj, był loteria, w sensie kupony. Ja musiałam przejść człowieku szkolenie, żeby te zdrapki wszystkie ludziom sprzedawać. I to było pierwsze poważne szkolenie w moim życiu, ale jak już się tego nauczyłam, to byłam w tym najlepsza. Ludzie wygrywali u mnie największe w ogóle swoje nagrody. Do tego oczywiście później celebrowali sokiem, który również w moim sklepie można było kupić - powiedziała Sandra Hajduk-Popińska.
Sandra Hajduk-Popińska zdradza, na co wydała pierwsze zarobione pieniądze
Historia pierwszych prac Sandry Hajduk-Popińskiej nie zakończyła się jednak na pracy w sklepie. Prezenterka przywołała także wspomnienie wyjazdu do Holandii, który pozwolił jej spełnić jedno z marzeń związanych z muzyką. Opowiedziała także o tym, jak wykorzystała pieniądze zdobyte podczas sezonowej pracy.
- Ale też pamiętam inną swoją, jedną z pierwszych prac, zbiór gruszek w Holandii. Ja z pieniędzy za te zbiory kupiłam swoją pierwszą perkusję, bo tak, grałam na perkusji. Ale nie pytaj mnie, czy potrafię grać do dzisiaj, bo nie potrafię - podsumowała Sandra Hajduk-Popińska.
Zobacz także:
- Jak to jest przeprowadzać wywiad z idolem? Sandra Hajduk-Popińska: "Zapomniałam wszystkich moich pytań"
- Sandra Hajduk otwarcie o kulisach pracy w Dzień Dobry TVN. "Dziś wiem, ile jestem warta"
- Sandra Hajduk-Popińska o łzach na wizji. "Nie kalkulowałam, że będą z tego nagłówki"