Dalsza część artykułu dostępna jest pod materiałem wideo.
Pizza od Książula podzieliła internetów
Książulo, a właściwie Szymon Nyczke, przez lata budował swoją popularność w sieci na recenzjach restauracji, hoteli i lokali gastronomicznych. Te wyjątkowe otrzymywały od niego specjalne wyróżnienie nazywane "Muala". Jego zdanie na temat poszczególnych miejsc znacząco wpływało na decyzje klientów.
Niedawno influencer stworzył własny produkt - mrożoną pizzę, która trafiła do jednej z sieci sklepów w całym kraju. Danie typu fast food podzieliło internautów. Część uznała, że to świetne rozwiązanie, inni zarzucili Szymonowi propagowanie niezdrowego, wysokokalorycznego jedzenia. Ponadto, zdaniem części odbiorców, współpraca ze znaną siecią może negatywnie wpływać na postrzeganie autentyczności youtubera. Pizza Książula wzbudziła tak silne emocje, że niektórzy właściciele lokali gastronomicznych mieli rezygnować z "Muala" przyznanego przez influencera ich restauracji.
Książulo wydał oświadczenie
Książulo po fali komentarzy dot. jego nowego produktu zdecydował się zabrać głos.
- Są opinie neutralne, są też takie, że to "ciężki frajer". Jeśli chodzi o zarzut sprzedania się, bo to przewija się najczęściej, to zdaje sobie sprawę, że część ludzi zawsze będzie to tak postrzegała. Jeśli chodzi o mnie, to uważam, że sprzedanie się jest, wtedy kiedy recenzowałbym coś za pieniądze. [...] Gdyby ktoś zapłacił mi za to, że powiedziałbym, że coś jest dobre - tłumaczył influencer.
Podkreślił też, że nigdy nie był kojarzony ze zdrową żywnością, a jego filmiki dotyczyły szybkich posiłków w barach i restauracjach. Sam zalecił rozwagę przy spożywaniu tego typu produktów.
- Każdy ma swój rozum, niech każdy myśl, co chce. [...] To nie jest zdrowe jedzenie, to jest fast food. Najlepiej to jeść tylko raz na jakiś czas. [...] Jestem znany z tego, że jem najgorsze kebaby w podłych budach i nieraz niszczyłem sobie zdrowie, jedząc bardzo ostre rzeczy. Nie jestem prozdrowotną osobą w internecie. [...] To nadal jest pizza mrożona i to nie jest zdrowe jedzenie - dodał.
Na koniec youtuber podkreślił, że wciąż stara się być autentyczny i oddany swojej dotychczasowej działalności.
- Niech rynek to zweryfikuje. [...] Dla mnie nic się nie zmienia. Nadal będziemy jeździć, testować. A jeśli to rzeczywiście jest koniec Książula, to była piękna przygoda. Moje opinie nadal będą niezależne, a ta mrożonka tego nie zmienia - podsumował Szymon.
Zobacz także:
- Książulo i afera w luksusowym hotelu. UOKiK zabrał głos
- Książulo trafił do szpitala. "Wyszło coś jeszcze"
- Nowe badanie na temat wegańskich dań w fast foodach. "Konsumenci mogą nie zdawać sobie sprawy"