Michał Wiśniewski szczerze o rozwodzie z Mandaryną. "Ona chciała dać nam czas"

Michał Wiśniewski szczerze o rozwodzie z Mandaryną. "Ona chciała dać nam czas"
Michał Wiśniewski szczerze o rozwodzie z Mandaryną. "Ona chciała dać nam czas"
Źródło zdj. gł.: mwmedia
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Michał Wiśniewski układa swoje życie na nowo u boku byłej żony Mandaryny. W nowym wywiadzie lider "Ich Troje" opowiedział, dlaczego jego zdaniem związek ten zakończył się rozwodem. - Marta postąpiła bardzo dobrze - wyznał wokalista.

Dalsza część tekstu pod wideo:

Klatka kluczowa-425832
Pola Wiśniewska o rozstaniu z Michałem Wiśniewskim - napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN

Michał Wiśniewski wspomina rozwód z Mandaryną

Michał Wiśniewski od miesięcy pozostaje w centrum zainteresowania polskich mediów. W marcu muzyk ogłosił rozstanie z piątą żoną, Polą Wiśniewską. Choć proces rozwodowy staje się coraz bardziej skomplikowany, lider "Ich Troje" koncentruje się obecnie na innej relacji.

Jak wyznał niedawno, jego serce znów jest zajętę - tym razem ponownie przez drugą byłą żonę, Martę Wiśniewską. W nowych wywiadach piosenkarz koncentruje się więc na tematach związanych właśnie z Mandaryną. W podcaście "Przełomy" wspominał okoliczności ich rozstania, które miało miejsce w 2006 roku.

-  Marta teraz powiedziała taką dla mnie bardzo ważną rzecz, że ona nie chciała rozwodu. Ona chciała dać nam czas. Ale komunikat, który do mnie dotarł, był zupełnie inny - opowiadał Michał w rozmowie z Moniką Richardson.

Dlaczego małżeństwo z Mandaryną nie przetrwało próby czasu?

Jak tłumaczył gwiazdor, jednym z problemów w związku z Mandaryną była presja opinii publicznej i wpływ osób trzecich.

- Tym najgorszym doradcą w przypadku osób powszechnie znanych to jest dodatkowy faktor opinii publicznej. W przypadku Marty wtedy była też menedżerka, która wiedziała wszystko najlepiej i miała największe zaufanie - zaznaczył w podcaście. Przyznał, że jego zachowanie również zaszkodziło tej relacji.

- Myślę, że Marta postąpiła bardzo dobrze - stwierdził artysta. - Nie ma czego żałować, bo Marta nie przeżyła ani jednego dnia ze mną trzeźwym. Ja sobie z pewnością zasłużyłem na to miejsce, w którym byłem - podsumował.

Zobacz także:

Źródło: Fakt.pl
Autorka/Autor: Aleksandra Matczuk