Michał Lesień-Głowacki przeprowadzał się kilkanaście razy. "Jak się dobrze czujemy, to możemy mieszkać gdziekolwiek"

BWAL2028
Michał Lesień - specjalista od przeprowadzek
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Anita Walczewska/East News
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Mimo aktorskiego zawodu, który podobno pcha do stabilizacji, on wybiera ciągłą zmianę. Michał Lesień-Głowacki na swoim koncie ma już kilkanaście przeprowadzek do różnych miast. Dlaczego wciąż wybiera metropolie i co zmieniło się w jego życiu po pandemii? O tym opowiedział w Dzień Dobry Wakacje.

Michał Lesień-Głowacki i jego przeprowadzki

Michał Lesień-Głowacki od najmłodszych lat zmieniał adresy zamieszkania. Jak wspomina, pierwsza z dużych przeprowadzek miała miejsce, gdy jego ojciec został dyrektorem teatru w Kaliszu. Wówczas z całą rodziną przeniósł się z Wrocławia do nowego miasta. Po ukończeniu liceum ponownie spakował walizki, tym razem do Łodzi, gdzie podjął studia. Przez kilkanaście lat zmieniał jeszcze miejsce i przemieszczał się miedzy Wrocławiem, Kaliszem, Łodzią, Warszawą a Trójmiastem. To, co było jednak niezmienne, to mieszkania w centrum. Aktor przyznaje, że uwielbia czuć klimat i hałas miasta.

- Jestem człowiekiem miasta, całe życie mieszkałem w centrum miasta, jak nie słyszę ruchu ulicznego, to się źle czuję. Nawet na wakacje jeżdżę do miasta, więc nawet za chwilę po raz kolejny lecimy do Barcelony, bo tam plaże są w mieście. Jak lecimy do Japonii, to muszą być największe miasta, jak do Wietnamu, największe miasta - zdradził nasz gość.

Po latach przeprowadzek na chwilę osiadł. Wiele w jego życiu rodzinnym zmieniła pandemia. Choć posiadał własne mieszkania, w pewnym momencie zaczęły go uwierać. Wraz z żoną postanowił więc sprzedać nieruchomości i spłacić kredyty.

- Teraz można powiedzieć, że jest spokojniej, ale to też nieprawda, bo pandemia dużo zmieniła. Tak wyszło, że z żoną od pandemii wynajmujemy mieszkanie, bo sprzedaliśmy swoje tuż przed pandemią. Pozmieniało się całe życie i chyba to stało się jakimś naszym stylem życia. Nigdy nie byłem człowiekiem, który chce mieć dom z ogródkiem, zawsze chciałem mieszkać w centrum miasta. Dodatkowo cały czas coś się dzieje, od 30 lat jeżdżę ze spektaklami, to jest około 10 hoteli w miesiącu, więc cały czas w trasie, taki zawód - stwierdził aktor.

Michał Lesień-Głowacki o domu

Na pytanie, czym dla aktora jest dom, odpowiada: rodziną. To nie tyle miejsce, co energia i ludzie, którzy wypełniają daną przestrzeń.

- Teraz to my z żoną tworzymy dom i to jest tak, że jak my się dobrze czujemy, to możemy mieszkać gdziekolwiek i nie potrzebujemy takiej bazy, tego przysłowiowego domu z ogródkiem - tłumaczył. Jak dodał, przeprowadzki nauczyły go minimalizmu.

- Tak się z żoną dobraliśmy, że się uzupełniamy. Ona ma dużo rzeczy, ale tzw. kapsułową garderobę. A ja mam mniej z tego względu, że zawsze lubię być minimalistą - podsumował.

Michał Lesień-Głowacki o licznych przeprowadzkach. "Nigdy nie byłem człowiekiem, który chce mieć dom z ogródkiem"
AWAL0103
AWAL0095
BWAL2049
BWAL2035
+1
Zobacz galerię

Zobacz także:

Autorka/Autor: NB