Muzyczne oblicze Macieja Zakościelnego
Najpierw rozwijał się muzycznie, ucząc się gry na instrumencie, a dopiero później poszedł w aktorstwo. Jako dziecko marzył o grze na gitarze, później zainteresował się fortepianem, a skończył jako absolwent Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia im. I.J. Paderewskiego w Stalowej Woli w klasie skrzypiec.
- Pamiętam, że występowałem w takim konkursie w naszym rodzinnym mieście w Stalowej Woli i tam zająłem na 120 zespołów trzecie miejsce. Byłem pierwszym w ogóle, jedynym facetem na pudle. Kiedyś tata mnie zapytał: kim, Maćku, chciałbyś być, jak dorośniesz? Ja mu powiedziałem, że bym chciał być jak Shakin’ Stevens, którego wtedy naśladowałem, chciałbym być na scenie. To się teraz dzieje i to mnie wzrusza - przyznał Maciej Zakościelny. Nie ukrywa jednak, że jako nastolatek robił bardzo dużo rzeczy. W jego życiu obecna była nie tylko muzyka, ale i sport.
- Chyba nie umiem sobie wyobrazić siebie grającego w orkiestrze w jednym miejscu. To, że jestem aktorem, też nie jest przypadkiem. Wydaje mi się, że ten zawód jest odzwierciedleniem tego, co we mnie gdzieś tam w środku głęboko jest, czyli ten właśnie niespokojny duch, który musi cały czas coś zmieniać, robić - tłumaczył nasz gość. Zapytany o tremę i jej skalę przed występami aktorskimi oraz wokalnymi, odpowiedział:
- Odpowiedzialność jest taka sama, bo generalnie jednak to ja występuję. Skupiam się na tym, co chcę przekazać ludziom. Na tych koncertach nie jestem postacią, jestem sobą i to jest taka intymna więź z nimi. Kiedy wychodzę na scenę, jest delikatna trema, kiedy śpiewam pierwsze linijki tekstu, to ona puszcza, bo skupiam na tym połączeniu między mną a widownią. Co ja bym chciał dać tym ludziom, o czym chciałbym opowiedzieć - wyjaśnił.
Maciej Zakościelny zaprasza na koncerty
W 2026 roku muzykujący aktor zaczął intensywne koncertowanie. W lutym i marcu zrealizował swoją pierwszą trasę obejmującą 25 występów w całej Polsce, od maja będzie go można zobaczyć na wielu imprezach festiwalowych. Obecnie przygotowuje się do swojego koncertu urodzinowego, który odbędzie się 9 maja w Garnizonie Sztuki. Na scenie będą mu towarzyszyć wybitni muzycy oraz specjalni goście.
- Teraz jest urodzinowy koncert 9 maja. Mam fajnych gości, super, Kasia Sienkiewicz z Kwiatu Jabłoni zgodziła się ze mną wystąpić, więc bardzo się cieszę. Ignacy Lis, mój kolega również. Będzie parę osób, więc zapraszam - podsumował.
Maciej Zakościelny o ojcostwie
Maciej Zakościelny jest także uważnym i obecnym ojcem dwóch synów. Jak mówi, w swoich dzieciach dostrzega wiele własnych cech i pasji, choć każde z nich rozwija się na swój sposób. Starszy syn, Borys, wykazuje wyraźne zdolności artystyczne i, jak ocenia aktor, ma w sobie coś z showmana, co przypomina mu samego siebie z młodszych lat.
- Na drugie ma Maciej. Czasami się nawet śmieje, że zakrywa sobie legitymację Borys i ma Maciej Zakościelny. Jest naprawdę niezłym aparatem i też wybrał sobie skrzypce, pomimo tego, że chciałem, żeby grał na gitarze. Zarówno Aleks jak i Borys zdali do szkoły muzycznej. Drugi mój syn jest nieco inny, jest bardziej introwertyczny, emocjonalny, jest bardziej też z emocjami tu i teraz, a mój pierwszy syn jest chłopakiem, który najpierw zrobi, potem pomyśli, ale też to kocham. Są wspaniali - podsumował.
Maciej Zakościelny na scenie Dzień Dobry TVN
Na koniec programu Maciej Zakościelny wykonał na naszej scenie utwór "Kocham Cię, kochanie moje". Posłuchajcie tego wykonu.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz też na Player.pl.
Zobacz także:
- Maciej Zakościelny pokazał, jak wygląda bez koszulki. Fanki nie mogą oderwać wzroku. "Fiu, fiu", "Polski Brad Pitt"
- Maciej Zakościelny opowiedział o rozstaniu z matką swoich dzieci. "To bardzo boli"
- Maciej Zakościelny potwierdza doniesienia o rozstaniu. Jak podzielił się opieką nad dziećmi z byłą partnerką?