- Kasia Kowalska świętuje 53. urodziny.
- Artystka odwiedziła studio Dzień Dobry TVN, gdzie opowiedziała o początkach swojej muzycznej kariery.
- Wspomniała też o przeszkodach, które musiała pokonać, by móc znaleźć się w miejscu, w którym jest dzisiaj.
Początki muzycznej drogi Kasi Kowalskiej
Kasia Kowalska zaczynała swoją muzyczną karierę od śpiewania w kościelnym chórze.
- Nie byłam zbyt pilną uczestniczką mszy, ale kiedy miałam możliwość zaśpiewać, to chętnie to robiłam. Zanim jednak doszło do nagrania mojej pierwszej płyty, to żyłam z tego, że nagrywałam chórki. Poznałam dzięki temu wiele wspaniałych osób, między innymi Ewę Bem, która zaprosiła mnie na wspólną trasę koncertową - opowiadała piosenkarka. Nie ukrywała przy tym, że - jak każdy muzyk - napotyka na swojej drodze różnego rodzaju trudności. Jak jednak podkreśliła, najważniejsze jest postępowanie w zgodzie z samym sobą.
- Świat się zmienia, idzie do przodu. Ważne, by pozostawać wiernym samemu sobie - to jedyna moja wskazówka dla wszystkich, którzy zajmują się muzyką - zaznaczyła nasza gościni. Wspomniała również o swoim buntowniczym charakterze. Jaki wpływ miał on na rozwój jej kariery?
- Od początku byłam hardą dziewczyną z Sulejówka. Jak coś mi się nie podobało, to po prostu o tym głośno mówiłam, ale to nie ułatwiało mi kariery. Coś za coś - wyznała. Zdradziła też, że wielokrotnie próbowano zmienić jej nazwisko.
- Mówili, że było za sztampowe, że nazywam się zbyt oczywiście. Powiedziałam jednak, że to jest moją siłą, że nie będę swojego nazwiska zmieniała - podkreśliła.
Urodzinowa niespodzianka dla Kasi Kowalskiej
Podczas rozmowy Kasi Kowalskiej z Sandrą Hajduk-Popińską i Maciejem Dowborem do studia Dzień Dobry TVN dołączył gitarzysta i kompozytor Andrzej Puczyński, który wręczył piosenkarce urodzinowy upominek - jej zdjęcie oprawione w ramę. Jak zaznaczyła wokalistka, muzyk zawsze był dla niej wielkim wsparciem.
- Andrzej był tym "dobrym policjantem". Był zawsze taki wyrozumiały. Przez to, że sam jest muzykiem, ta relacja była zupełnie inna - tłumaczyła.
Jak Andrzej Puczyński poznał Kasię Kowalską?
- Zostałem zaproszony na koncert Ewy Bem, gdzie Kasia śpiewała w chórku. Wszyscy się zastanawialiśmy, jak to się stało, że taka mała dziewczynka dysponowała takim wielkim głosem. Później poznaliśmy się, jak Kasia nagrywała u nas w studiu pytę "Gemini" - mówił z uśmiechem.
Całą rozmowę znajdziesz w materiale wideo opublikowanym u góry strony.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Metamorfoza Sary James. Nowa fryzura rozpaliła emocje fanów: "Diva"
- Jak narodziła się "Meluzyna"? Kulisy kultowego hitu Małgorzaty Ostrowskiej
- Sara James przygotowuje się do matury. Mówi szczerze o szkole: "O wiele bardziej stresująca"