Od "Kanapowców" do wyprawy dookoła świata. "Nie zamykamy się na macierzyństwo, podróż pokazała nam, że razem możemy wszystko"
"Kanapowcy" spełnili swoje marzenie o podróży dookoła świata
Kamil i Justyna kilka lat temu pojawili się w trzecim sezonie programu TTV pod tytułem "Kanapowcy". On schudł wtedy aż 26 kilogramów, ona - 14. To był początek dużej, życiowej zmiany. Para przez kilka lat bezskutecznie starała się o dziecko. - Bardzo nas to zmęczyło. Mieliśmy podchodzić do inseminacji. Tuż przed tym wydarzeniem stwierdziliśmy, że nie tędy droga, chcemy odpocząć i postawić na siebie. Postanowiliśmy wyjechać - tłumaczyła Justyna. Para postawiła na intensywną pracę i oszczędzanie. Wspólnie odłożyli wiele i ruszyli w podróż, która trwała 563 dni. - Jeżeli nie możemy mieć jednego wielkiego marzenia, jakim jest dziecko, to zróbmy drugie marzenie. To nas zespoiło. [...] Bardzo się dogadujemy, to nas do siebie zbliżyło - dodał Kamil.
"Kanapowcy" zobaczyli pół świata i czekają na kolejną podróż
Stany Zjednoczone, Gwatemala, Dominika, Salwador, Hawaje, Tajlandia, Chiny i Filipiny. To tylko część z krajów, które odwiedzili Kamil z Justyną. Obecnie przebywają w Polsce, ale tylko przez cztery miesiące. Następnie znów ruszą w drogę - tym razem do Azji.
- Można podróżować budżetowo, nie trzeba źle spać. Można korzystać z aplikacji, korzystać z wymiany kulturowej. [...] Udało nam się uzbierać kwotę 100 tysięcy zebrać. Sprzedaliśmy samochód, rzeczy z domu, wszystko, co się dało - spieniężyliśmy - opowiadał podróżnik.
Kamil i Justyna Fijałkiewicz podkreślają, że nie żegnają się z marzeniami na temat dużej rodziny. Teraz skupili się na podróżowaniu i udowadniają, że przepisów na życie w duecie może być wiele.
- Macierzyństwo to niejedyna ścieżka, by być szczęśliwym w życiu. Jest inna droga. My się nie zamykamy na macierzyństwo, dojrzejemy jeszcze, by znów podjąć próbę. [...] Podróż pokazała nam, że razem możemy wszystko - podsumowała gościni programu.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Gdzie warto spędzić wakacje 2027? W tych miejscach odpoczniesz bez tłumów
- Turyści dostaną po kieszeni. Wenecja chce podnieść opłatę za wstęp na swój teren
- To miejsce w Austrii zachwyca na każdym kroku. "Z tego jeziora pijemy wodę"