Ewa Błaszczyk nie traci nadziei. Szuka nowych metod leczenia dla córki. "Ola jest jak gdyby wybudzona"
Dalsza część artykułu znajduje się pod wideo:
Ewa Błaszczyk o obecnym stanie zdrowia córki
W podcaście "Kayah Zaprasza" Ewa Błaszczyk poruszyła kwestię wieloletniej walki o zdrowie córki. Aleksandra miała zaledwie sześć lat, gdy w 2000 roku doszło do dramatycznego zdarzenia, które całkowicie odmieniło spokojne życie rodziny. Dziewczynka zakrztusiła się tabletką, w wyniku czego nastąpiło niedotlenienie mózgu. Od tamtej pory pozostaje pod specjalistyczną opieką, leżąc w śpiączce.
Podczas rozmowy z aktorką Kayah zapytała wprost, w jakim stanie znajduje się obecnie Ola. Ewa Błaszczyk nie ukrywała, że stan jej pociechy jest skomplikowany.
- Ola jest jak gdyby wybudzona, ale bardzo uszkodzona neurologicznie. Chodzi o odbudowę zniszczonych połączeń neuronowych - wyznała.
W procesie leczenia córki Ewy Błaszczyk wykorzystano już wiele nowoczesnych metod terapeutycznych. Wśród nich znalazły się między innymi terapie z wykorzystaniem komórek macierzystych oraz stymulatora. Choć dotychczasowe działania nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, aktorka wciąż przygląda się z lekarzami nowym odkryciom i możliwościom, jakie oferuje współczesna medycyna.
- Nauka ogromnie poszła do przodu - zauważyła w rozmowie z Kayah.
Ewa Błaszczyk nie rezygnuje z walki o Olę. Wciąż poszukuje nowych metod leczenia
By córka Ewy Błaszczyk mogła poddać się kolejnym terapiom, jej stan zdrowia musi być wciąż monitorowany.
- Chcemy utrzymać Olę w jak najlepszej formie, żeby mogła skorzystać z czegoś, co się pojawi. Próbowaliśmy różnych dróg, ale to wciąż za mało - zaznaczyła aktorka.
Artystka podkreśliła również, że nieustannie śledzi rozwój badań neurologicznych. Jej zdaniem nauka zmienia się bardzo szybko, dlatego nie można wykluczyć, że w przyszłości pojawią się rozwiązania, które jeszcze dziś pozostają poza zasięgiem współczesnej medycyny. To właśnie ta perspektywa pozwala Ewie Błaszczyk kontynuować wieloletnie starania. Choć gwiazda nie składa obietnic i nie zapowiada przełomu w procesie leczenia Oli, jasno daje do zrozumienia, że nie zamierza przestać szukać pomocy dla córki. Jak zapewnia, często wchodzi w tryb "zadaniowca", całkowicie poświęcając się swoim bliskim.
- Jestem takim zadaniowcem. Bardzo pilnuję, żeby Ola była zdrowa, (...) pilnuję zawodu, dlatego, że jest to dla mnie wentyl bezpieczeństwa. Mówię o graniu, o śpiewaniu - o czymś takim, gdzie dostaję inny rodzaj energii - podsumowała Ewa Błaszczyk w rozmowie z Kayah.
Zobacz także:
- Co najmniej połowa chorych nie wie o problemie. Jak niebezpieczne może być stłuszczenie wątroby?
- "Wanilia Wschodu" w twojej kuchni. Odkryj niezwykły aromat pandanu
- Dzięki elektronicznej niani odkryła, że jej 2-letnia córka ma raka. Co zobaczyła na monitorze?
Podcast "Kayah zaprasza", RMF Classic