Influencerka uciekła z Dubaju bez psa
Napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie sprawiła, że tysiące osób zostało "uwięzionych" w Dubaju. Chaos informacyjny, wstrzymane loty i zawrotne kwoty, za które ewentualnie można kupić bilety powrotne do Europy sprawiły, że plany wielu osób zostały pokrzyżowane. Kłopoty te wpłynęły również na dobrostan zwierząt, które dotychczas mieszkały z opiekunami w dubajskich apartamentach.
Przykładem jest przypadek francuskiej influencerki Maddy Burciagii, która wyjechała wraz z rodziną na Mauritius, by przeczekać najtrudniejsze dni konfliktu zbrojnego. Młoda kobieta w Dubaju pozostawiła swojego psa.
- Zabranie go byłoby "bardzo trudne". Wylał się hejt. [...] Ona zauważyła, że pies nie został bez opieki, że ma tam nianię, przyjaciół. Pies jest zaopiekowany - opowiadała Małgorzata Tomaszewska.
Dubaj. Coraz więcej porzuconych zwierząt
Niestety problem przetransportowania zwierzęcia za granicę dotyczy nie tylko Maddie, ale i tysiąca innych osób. Przygotowanie dokumentów oraz samolotu dla psa w czasie, gdy brakuje lotów dla ludzi, jest wyjątkowo trudne. W związku z napiętą sytuacją rośnie liczba porzucanych zwierząt.
- Organizacja, która opiekuje się bezdomnymi zwierzętami, mówi, że nie miała jeszcze tylu zgłoszeń. Rzeczywiście procedura wywozu psa jest bardzo trudna. [...] W wojnie cierpią nie tylko ludzie - podsumowała dziennikarka.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Influencerzy twierdzą, że w Dubaju jest bezpiecznie. Ile w tym prawdy, a ile propagandy?
- Polskie gwiazdy utknęły w Dubaju. Wojna na Bliskim Wschodzie sparaliżowała powroty celebrytów
- Agnieszka Włodarczyk relacjonuje sytuację w Dubaju. "Pytacie, czy jesteśmy bezpieczni"
Autorka/Autor: Zofia Wierzcholska
Źródło zdjęcia głównego: Delpixart/GettyImages, ddtvn