Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Żałoba
Dolly Parton zmarła w wieku 80 lat. Podano przyczynę śmierci
We wtorek, 25 sierpnia, zmarła Dolly Parton. Amerykańska gwiazda muzyki country miała 80 lat. Informację o jej śmierci przekazał w mediach społecznościowych siostrzeniec, Bryan Seaver.
- Dolly jest w rękach Jezusa, gdzie spotkała Carla, swojego męża, rodziców i innych, których tak bardzo chciała spotkać w niebie – powiedział w opublikowanym nagraniu.
Dzień później rodzina wokalistki ujawniła przyczynę jej śmierci. Jak podaje portal TMZ, Dolly Parton odeszła "po krótkiej walce z rakiem". Przedstawiciele gwiazdy poinformowali, że zmarła w Vanderbilt-Ingram Cancer Center w Nashville, gdzie otaczali ją bliscy.
Rodzina Dolly Parton do końca wierzyła, że gwiazda wyzdrowieje
Źródła donoszą, że choć rodzina i przyjaciele Dolly wiedzieli, że jest chora, to wierzyli, że uda jej się wyzdrowieć. W związku z tym jej śmierć była dla nich szokiem.
W swoim oświadczeniu przedstawiciele wokalistki wspominają jej dobre serce i zaznaczają, że poświęciła całe życie wnoszeniu "radości, śmiechu, nadziei i uczciwości" do wszystkiego, czego się dotknęła. Wskazują też na jej ogromną hojność w ramach Imagination Library oraz wsparcie, jakiego udzielała badaniom medycznym. Dodają, że jej bezwarunkowa miłość do innych była siłą napędową trwałego wpływu, jaki po sobie pozostawiła.
Zobacz także:
- Od bibliotekarki do cenionej aktorki. Bunny Levine odeszła w wieku 97 lat
- Nie żyje Artur Skała. Był uczestnikiem kultowego programu TTV
- Nie żyje Jan Frycz. Aktor miał 72 lata. "Rodzina prosi o nieskładanie kondolencji"