Dalsza część tekstu pod materiałem wideo.
Wysokie Mazowieckie. W szpitalu młode mamy dostają wyjątkowe śniadanie
Poród dla wielu kobiet nie kojarzy się wyłącznie z narodzinami upragnionego dziecka. To także ból, wielogodzinny wysiłek, stres i doświadczenia, do których nie zawsze chce się wracać myślami. Dużo zależy jednak od tego, jak zostaną one potraktowane w szpitalu i jak będzie wyglądała ich pierwsza doba po urodzeniu dziecka. Są miejsca, które pokazują, że opieka nad świeżo upieczoną mamą może oznaczać coś więcej niż tylko podstawową troskę medyczną.
W szpitalu w Wysokiem Mazowieckiem młode mamy mogą liczyć po porodzie na wyjątkowo odżywcze śniadanie.
- Chcemy, aby pierwsze chwile po narodzinach dziecka były czasem nie tylko wzruszeń, ale również odpoczynku, nabrania sił i zadbania o siebie. Po wielkim wysiłku, jakim jest poród, mama również zasługuje na odrobinę szczególnej troski. To może mała, ale ważna zmiana, dzięki której chcemy jeszcze lepiej zadbać o komfort i dobre samopoczucie naszych pacjentek - podkreśliła lek. Julita Nikołajuk-Stasiuk, zastępca dyrektora ds. lecznictwa w wysokomazowieckim szpitalu.
Na posiłek składają się: źródła białka, warzywa, owoce, pieczywo oraz produkty dostarczające energii i cennych składników odżywczych. Szpital zadbał również o posiłki dla pań na diecie wegetariańskiej, bezmięsnej.
Kobiety zachwycone nowym pomysłem. W sieci wspominają swoje porody
O tym, jak dużym zainteresowaniem cieszy się inicjatywa, świadczy reakcja internautek na profilu społecznościowym szpitala. Opublikowany tam materiał dotyczący specjalnego śniadania dla mam zebrał ponad 7 tys. polubień i setki komentarzy.
Wśród reakcji pojawiały się głosy kobiet, które mimo upływu lat dobrze pamiętają swoje pierwsze posiłki po porodzie.
- Mega, ja pamiętam, jak po porodzie dostałam zimną, gorzką herbatę i kromkę chleba z serkiem topionym - napisała pani Karolina.
- Ile ja bym dała za taki posiłek po porodzie. Tymczasem chleb i woda, rozgotowane papki bez smaku, zakazy i nakazy co można, a co zabronione, a w zasadzie wszystko. A to było tylko 11 lat temu - dodała pani Katarzyna.
Jak przyznała lek. Julita Nikołajuk-Stasiuk, skala zainteresowania pomysłem na regeneracyjne śniadania zaskoczyła nawet pracowników szpitala. Okazuje się jednak, że dla placówki jest to część większego podejścia do opieki nad pacjentkami.
- Nasz oddział ginekologiczno-położniczy jest super wyposażony, mamy świetnych specjalistów, ale staramy się zapewnić pacjentkom możliwie najlepsze traktowanie też w sensie osobistym, żeby każda mama i tata czuli się u nas wyjątkowo. I to chyba się sprawdza, ponieważ systematycznie zwiększa się u nas liczba kobiet, które zdecydowały się na poród w naszej jednostce. Co ważne, są to osoby nie tylko z naszego miasta i powiatu, ale i całego województwa i innych regionów - podkreśliła zastępca dyrektora ds. lecznictwa.
Dobre przyjęcie pomysłu sprawiło, że specjalne śniadania dla kobiet rodzących nie będą jedynie krótkotrwałą akcją. Jak zapewniła dyrekcja, regeneracyjne posiłki na stałe wchodzą do oferty szpitala.
Pomysł wpisuje się również w obowiązujące zasady dotyczące żywienia pacjentów. Zgodnie z obecnymi wymogami Narodowego Funduszu Zdrowia placówki powinny publikować 10-dniowe jadłospisy, przygotowane z uwzględnieniem potrzeb pacjentów. Założeniem jest poprawa jakości szpitalnego żywienia oraz wsparcie organizmu w procesie rekonwalescencji.
Zobacz także:
- ak karmić piersią na leżąco? Poznaj wygodne i bezpieczne pozycje
- Dlaczego kobiety mają trudności z karmieniem piersią? "Pierwsze godziny po porodzie są kluczowe"
- Mama ginekolog o karmieniu piersią w połogu. "Kolejny raz bym nie dała rady"