Przez mobbing straciła rodzinę, ale przekuła to w sukces. "Jako radca prawny pomagam ofiarom"

Mobbing. Ekspertki oceniają nowe przepisy
Mobbing w pracy. Od dziś nowe przepisy
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Michał Woźniak/East News
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Zmieniają się przepisy dotyczące mobbingu w miejscu pracy. Czy będzie to oznaczało realną poprawę sytuacji osób doświadczających nękania? W studiu Dzień Dobry TVN o nowych regulacjach i praktyce dochodzenia swoich praw rozmawiały Joanna Koczaj-Dyrda i Magdalena Bąkowska.

Mobbing zmienił jej życie. Dziś pomaga innym

Joanna Koczaj-Dyrda osobiście doświadczyła mobbingu podczas pracy w Ministerstwie Zdrowia. Jak wyznała w Dzień Dobry TVN, konsekwencje tamtych wydarzeń nie ograniczyły się wyłącznie do życia zawodowego. Po tym doświadczeniu swoje kompetencje prawnicze zaczęła wykorzystywać do reprezentowania osób znajdujących się w podobnych sytuacjach.

- Było to bardzo trudne doświadczenie dla mnie. Nie spodziewałam się, że zostanę tak potraktowana w Ministerstwie Zdrowia. Byłam po prostu oprawiana przez moich przełożonych i doświadczyłam takich wydarzeń, które na zawsze zmieniły moje życie. Rodzina mi się rozpadła całkowicie. Bardzo negatywny wpływ to wywarło na moje życie osobiste. Natomiast przekułam to w sukces w ten sposób, że stało się to moim zasobem i jako radca prawny pomagam ofiarom mobbingu - zaznaczyła radczyni prawna.

Nowa definicja mobbingu. Co zmienia się od 5 listopada?

5 listopada 2026 roku wchodzą w życie nowe regulacje dotyczące mobbingu.

- W tej chwili już jest krótsza ta definicja mobbingu i nie ma już słowa "długoterminowość". "Dobra Fundacja" od 2024 roku dążyła do tego, żeby te zmiany weszły w życie - zaznaczyła w studiu Dzień Dobry TVN Magdalena Bąkowska, przedstawicielka wspomnianej fundacji.

Dotychczasowe przepisy dotyczące mobbingu:

  • nękanie musiało być uporczywe i długotrwałe;
  • przepisy nie wskazywały wprost, kogo można nazwać sprawcą;
  • zadośćuczynienie obowiązywało tylko przy rozstroju zdrowia, bez zapewnienia jego minimalnej kwoty;
  • firmy nie musiały wprowadzać procedur antymobbingowych;
  • brakowało wyraźnej możliwości obciążenia sprawcy kosztami.

Nowe przepisy dotyczące mobbingu:

  • nie trzeba udowadniać, że uporczywe nękanie trwało długo;
  • za sprawców mobbingu można uznać szefa, kolegę, podwładnego lub całą grupę;
  • zapewniono odszkodowanie dla ofiary bez udowadniania rozstroju zdrowia (równowartość minimum 6 pensji minimalnych);
  • firmy liczące od 10 pracowników wzwyż muszą wprowadzić procedury antymobbingowe;
  • pracodawca może obciążyć sprawcę kosztami zasądzonego odszkodowania.

Czy zmiana prawa wystarczy?

Choć nowe rozwiązania mają wzmocnić ochronę zatrudnionych, Joanna Koczaj-Dyrda zwróciła uwagę na inny problem. Samo zmodyfikowanie przepisów nie rozwiązuje bowiem wszystkich trudności, z którymi osoby zgłaszające mobbing spotykają się później w sądzie.

- Żadne, nawet najlepsze zmiany i najbardziej szlachetne intencje, nie zmienią faktu, jak wygląda postępowanie w sądach. Tutaj niestety trzeba by było wykazywać się bardzo dużą zdolnością empatii, natomiast tego brakuje. Ofiary często są wtórnie wiktymizowane na sali sądowej w ten sposób, że pozwany pracodawca jest agresywny - uświadomiła Joanna Koczaj-Dyrda.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Berenika Olesińska