Czy obieranie owoców i warzyw przed zważeniem w sklepie jest dozwolone? "Możecie się zdziwić"
Intrygujące zachowania klientów dyskontów
Prawie pięć milionów wyświetleń zdobyło na TikToku nagranie przedstawiające zabawną reakcję kasjerki na dość zaskakujące zachowanie klientki, która obrała mandarynki przed ich zważeniem i zakupem. Kobieta wcielająca się na filmiku w pracownicę sklepu z ironicznym uśmiechem nabiła na kasę wspomniane owoce, a następnie to samo uczyniła z kupowanymi przez konsumentkę jajkami. Po chwili otworzyła foliowy woreczek, do którego wbiła zawartość jajek, by idąc tropem klientki, pozbyć się skorupek.
@sylwiadawczyk ♬ Monkeys Spinning Monkeys - Kevin MacLeod & Kevin The Monkey
Humorystyczne kadry wzbudziły duże zainteresowanie internautów. Użytkownicy TikToka i Instagrama dzielili się w komentarzach własnymi doświadczeniami z dyskontów.
- Norma. Jak pracowałam w sklepie, to przychodziły kobiety z nożami pod kurtkami i obcinały liście od kalafiora, łodygi brokułu, natkę marchewki etc. Co tylko się dało. - Bywali tacy klienci, co kazali cukierki ważyć bez woreczka. Raz spytałam, czy może z papierków mam powyciągać. - Klientka przyniosła obrane banany do kasy. Uznała, że za skórki nie będzie płacić, bo ich nie je - czytamy.
Obieranie owoców i warzyw w sklepie - okiem prawnika
Nagranie, a dokładniej przedstawioną na nim sytuację, skomentował na Instagramie prawnik Marcin Kruszewski. Ekspert przeanalizował tę sprawę pod względem obowiązujących przepisów.
- Czy obieranie w sklepie mandarynek przed zważeniem i zakupem to tylko szczyt buractwa (bo to chyba oczywiste), czy można za to ponieść jakieś prawne konsekwencje? - zapytał obserwatorów. - Możecie się zdziwić, ale nie przez przypadek sprzedawca wystawił cały produkt, określając cenę i wliczając w to właśnie skórkę. Więc jeżeli kupujecie ananasa, to nie odrywajcie listków. Jeżeli kupujecie paprykę, to nie ucinajcie tej zielonej części. A jeżeli kupujecie mandarynki, to, na Boga, ich po prostu nie obierajcie - zaapelował.
- Oczywiście, pewnie mało który sklep poszedłby do sądu. Po prostu pochyliłby się z pożałowaniem nad takim klientem. Ale takie zachowanie może rodzić konsekwencje, bo jeśli obierzemy mandarynki, zabierzemy je do kasy automatycznej i będziemy chcieli zapłacić, to może dojść tutaj do zniszczenia mienia. Sklep zresztą samych skórek już nie sprzeda, więc chyba czujecie, że nie jest to fair - zaznaczył prawnik.
Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.
Zobacz także:
- Czy ktoś jeszcze robi zakupy na bazarku? "Przychodzą do nas całe rodziny"
- GIS ostrzega przed owocowym smoothie. Wykryto w nim toksynę
- Czy niedziela 17 marca jest handlowa? Kiedy i gdzie zrobimy zakupy?