Dorosłe dzieci na obiedzie u rodziców. Czy warto pielęgnować tę tradycję?

Niedzielne spotkania przy stole. Co nam dają?
Czy niedziela to nadal czas odwiedzin rodziców?
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Michał Woźniak/East News
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Dawniej tradycją było, że na niedzielny obiad jechało się do mamy. Czy nadal ten zwyczaj jest praktykowany? Co dają nam rodzinne spotkania przy stole? O tym w Dzień Dobry TVN opowiedzieli syn Katarzyny Nosowskiej - Miki Krajewski oraz aktorki: Milena Suszyńska i Katarzyna Gałązka.

Niedzielne obiady u mamy - czy nadal pielęgnujemy tę tradycję?

Szczególne miejsce w polskiej obyczajowości zajmują niedzielne obiady. Choć współczesny styl życia często utrudnia nam regularne spotkania w gronie najbliższych, kultywowanie tego rytuału wciąż pozostaje doskonałym sposobem na zacieśnianie więzi i okazanie troski drugiemu człowiekowi.

- Jedzenie jest przyjemnością ogromną, ale ten czas wspólny. To chodzi o ten cały proces, też tworzenie tego obiadu razem - stwierdziła aktorka Milena Suszyńska.

Warto dodać, że "tradycja niedzielnych obiadów" nie wszędzie wygląda tak samo.

- Bardzo lubię gotować, to jest taka rzecz, która mnie relaksuje. Moja mama jest osobą, której bardzo ciężko jest sprawić jakikolwiek prezent, bo wszystko, czego potrzebuje w dużej mierze ma. Takim sposobem, żeby się jakoś sprezentować, jest przyjechać i zrobić jej obiad domowy. Ona uwielbia kuchnię polską, rzadko ma okazję sama sobie zrobić, bo jest zapracowana. Więc ja przyjeżdżam, robię jej mielonego, ziemniaki, buraczki, mizerię i jest szczęśliwa - wyznał syn Katarzyny Nosowskiej - Miki Krajewski.

Jakie smaki najlepiej pamiętamy?

Katarzyna Gałązka przyznała, że dla niej takim wyjątkowym daniem jest rosół jej mamy.

- Potem kurczaki, pieczone ziemniaki i od razu wracam do dzieciństwa, jak o tym myślę - powiedziała.

Natomiast Milena Suszyńska zawsze będzie pamiętała pączki, które przygotowywała jej prababcia Adela.

- I kluchy ziemniaczane ze skwarkami babci Teresy - wyliczyła.

- U mnie to jakiś klasyk w stylu mielony, schabowy. Ale ja byłem też stosunkowo niestandardowym dzieckiem, bo uwielbiałem się zakradać do lodówki i zjadać babci nóżki w galarecie, które zawsze przygotowywała. Uwielbiałem jako dziecko nóżki w galarecie i syrop z cebuli - podsumował Miki Krajewski.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Katarzyna Oleksik
Czytaj także: