cud

    cud

    Po powrocie z pielgrzymki z Lourdes, sparaliżowana zakonnica doznała niewytłumaczalnego z medycznego punktu widzenia uzdrowienia. Bernadette Moriau zaczęła się samodzielnie poruszać. Jest to siedemdziesiąty oficjalnie uznany przez Kościół cud w Lourdes. Cudowne uzdrowienie staruszki miało miejsce 10 lat temu. Dlaczego dopiero teraz Kościół uznał to za cud? Mija 160 lat od pierwszych objawień w Lourdes. Dlaczego akurat w tym miejscu jest ich tak dużo? Gościem Dzień Dobry TVN był ksiądz Grzegorz Kurp, rzecznik prasowy warszawskich Pallotynów.

    To miał być sympatyczny wypad na gokarty. 18-letnia wtedy Sandra Karaś wybrała się na tor ze znajomymi. Doszło jednak do tragicznego wypadku. Sandra najechała na pustego gokarta, odbiła się od niego, uderzyła w ścianę z blachy, przebiła ją i spadła pięć metrów na niższe piętro hali. Lekarze nie dawali nastolatce szans na powrót do normalnego życia. Dzięki mamie, Małgorzacie Smolińskiej, która zrezygnowała z pracy, by opiekować się córką i własnemu samozaparciu dziś weszła do Dzień Dobry TVN na własnych nogach. Mama, spytana o to, jak znalazła w sobie siłę, by tak mocno wspierać córkę odpowiedziała: "Musiałam podjąć walkę razem z nią".

    W niedzielę podczas mszy świętej w Legnicy księża poinformowali wiernych o sytuacji, która ma znamiona cudu eucharystycznego. Chodzi o zdarzenie z 25 grudnia 2013 roku. Wówczas przy udzielaniu Komunii świętej Hostia upadła na posadzkę. Następnie została złożona do naczynia z wodą. Po pewnym czasie pojawiły się na niej przebarwienia koloru czerwonego. Hostia została wnikliwie przebadana. Co mówią wyniki? Czy można mówić o cudzie? Jak się go stwierdza? I ile trwają wszystkie procedury? Na ten temat rozmawialiśmy z ks. Pawłem Rytlem-Andrianikiem.

    W warszawskim klubie Stodoła zaśpiewa Maria Peszek. Czy koncert w Dniu Kobiet to prowokacja? Czy w takim dniu artystka oczekuje od swojego partnera kwiatów? Jaka według niej jest definicja kobiecości? Z Marią Peszek rozmawiała dziennikarka Dzień Dobry TVN Kinga Burzyńska.

    Wszystko zaczęło się od żółtaczki. Potem krew Adasia zaczęła przypominać wodę. Jedynym ratunkiem był przeczep szpiku kostnego. Trudno było znaleźć dawcę. Jednak po jakimś czasie znalazł się ktoś, kto dał chłopcu drugie życie.

    Znakomity kardiochirurg doktor Paweł Rudziński przez całe życie pomagał innym. Teraz sam, po wypadku, potrzebuje pomocy. Od nowa uczy się mówić i chodzić, i walczy o powrót do normalności. Poznajcie jego historię w kolejnym odcinku cyklu "To cud, że żyję".

    O tym, jakie szanse na przeżycie mają dzieci urodzone przed terminem rozmawialiśmy w Dzień Dobry TVN z dr Justyną Tołłoczko z Kliniki Neonatologii i Intensywnej Terapii Noworodka WUM. Z naszym ekspertem rozmawialismy również o tym, dlaczego rodzi się coraz więcej wcześniaków i jakie opieki wymagają takie dzieci? Poznajcie Hubert, bohatera kolejnego odcinka cyklu "To cud, że żyję", który urodził się 23 tygodniu ciąży.

    Przed maskę samochodu wybiegł mu dzik. Wpadł w poślizg i uderzył w drzewo. Z miejsca wypadku zabrała go karetka, w którą w drodze do szpitala wjechał samochód. To naprawdę cud, że Pan Bartosz Pałgan żyje.

    Czy w medycynie zdarzają się cudowne ozdrowienia? Czy organizm może się sam uzdrowić? Czy u ludzi, którzy zbyt długo czekają na przeszczep, serce może samo podjać ponownie czynność? Gościem Dzień Dobry TVN był prof. Zbigniew Gaciong. Zapraszamy na pierwszy odcinek nowego cyklu "To cud, że żyję". Poznajcie historię Rafała Jaracza.