W słuchawce usłyszała: "Jestem kochanką pani męża". Jej reakcja była zaskakująca

Telefon od "kochanki męża" - reakcje kobiet
Telefon od "kochanki męża" - reakcje kobiet
Źródło zdj. gł.: Keeproll/Getty Images, Instagram/@tokreacjaspelnienia
Pewna użytkowniczka Instagrama o imieniu Wioletta podzieliła się z internautami swoją historią sprzed lat. Jeden telefon, który odebrała od obcej kobiety, mógł zmienić jej życie. To wtedy padły słowa o zdradzie męża. Wioletta zachowała jednak zimną krew i powściągnęła emocje, a sytuacja przybrała nieoczekiwany obrót.

Dalsza część tekstu poniżej.

DD_20231206_Zdrada_REP
Kiedy warto informować o zdradzie?
Źródło: Dzień Dobry TVN

Telefon od "kochanki męża"

Wioletta, użytkowniczka Instagrama, która publikuje treści pod nickiem @tokreacjaspelnienia, opowiedziała w mediach społecznościowych o sytuacji, która wydarzyła się w jej życiu kilkanaście lat temu.

- Do mojego miejsca pracy zadzwoniła pewna kobieta, która powiedziała mi głosem bardzo nieśmiałym, bardzo cichym, ale też zdecydowanym: "Dzień dobry, jestem kochanką pani męża" - słyszymy na jednym z nagrań udostępnionym przez Wiolettę.

Autorka wideo nie zdradziła od razu dalszej części historii, tylko najpierw poprosiła swoje obserwatorki, by podzieliły się informacją, jak one poradziłyby sobie z tą sytuacją.

- I mam tutaj do ciebie pytanie: "Co ty byś zrobiła? Jak ty byś zareagowała, gdyby przez telefon nieznajoma kobieta powiedziała ci, że jest kochanką twojego męża". Napisz mi w komentarzu - zachęciła Wioletta.

Reakcje na informację o rzekomej zdradzie partnera

Nagranie szybko przyciągnęło uwagę użytkowniczek Instagrama. Wioletta zachęciła je do refleksji i wymiany opinii.

Pod wideo pojawiły się dziesiątki komentarzy. Wiele kobiet pisało o emocjach, jakie towarzyszyłyby im w takiej sytuacji - o złości, szoku, poczuciu zdrady. Część z nich deklarowała, że nie zastanawiałaby się długo i natychmiast zakończyłaby związek.

Wioletta opublikowała więc drugie nagranie, w którym ujawniła, jak zakończyła się ta historia oraz jakie wnioski wyciągnęła z tamtego doświadczenia.

- Przeczytałam komentarze, w których było: "Spakuj jego rzeczy, wyrzuć go za drzwi". I wiesz co? Każda z was odpowiedziała z miejsca własnego doświadczenia, własnego lęku i to jest prawdziwe, ja to szanuję. A powiem wam teraz, jak było naprawdę - zaczęła.

Gdy ta kobieta powiedziała mi przez telefon, że jest kochanką mojego męża, ja zadałam jej jedno pytanie: "Jak on ma na imię". Ona odpowiedziała: "Thierry". Ale to nie było imię mojego męża. Pomyłka, zły numer, zła kobieta
- zaznacza Wioletta.

Choć sytuacja zakończyła się bez tragedii w małżeństwie Wioletty, miała swoje dalsze konsekwencje dla innego związku.

- Przez to, że [kochanka - przyp. red.] do mnie zadzwoniła i opowiedziałam w biurze o tym dziwnym telefonie, jego żona dowiedziała się o tej zdradzie - kontynuuje autorka nagrania.

W końcowej części swojego nagrania Wioletta podzieliła się swoimi przemyśleniami.

- W tej jednej chwili zrozumiałam coś bardzo ważnego. Gdybym zareagowała jak większość z was - z bólu, z lęku, z projekcji - mogłabym zniszczyć coś, co było prawdziwe, coś, co wtedy było piękne dla mnie, coś, co było moje. Zdałam sobie sprawę, że pozory mylą. Rzeczywistość jest zawsze inna niż to, co sobie projektujemy. I to jest właśnie ta praca, którą zrobiłam ze sobą, żeby zatrzymać się, zanim zareaguję. Zapytać, zanim coś osądzę - wyznała.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Berenika Olesińska