Poruszająca historia bliźniaków genetycznych. "Wiele osób na świecie czeka na ten dar życia"

Poruszająca historia bliźniaków genetycznych. "Wiele osób na świecie czeka na ten dar życia"
Wzruszająca historia genetycznych bliźniaków
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Wojciech Olkuśnik/East News
Tuż przed ubiegłymi Świętami Bożego Narodzenia doszło do wyjątkowego, pierwszego spotkania bliźniaków genetycznych. To właśnie wtedy 5-letni wówczas Filipek poznał pana Waldka - emerytowanego policjanta, który uratował mu życie dzięki temu, że zdecydował się być dawcą komórek macierzystych. Na co choruje chłopczyk i dlaczego tak pilnie potrzebował przeszczepu? O tym rozmawialiśmy w Dzień Dobry TVN.
Artykuł w skrócie:
  • Filip Buszyniewicz to 6-latek, który choruje na zespół Huntera - ultrarzadką chorobę genetyczną o podłożu metabolicznym.
  • 28 lutego 2022 r. chłopiec przeszedł przeszczep - poprzez wkłucie centralne, z małego woreczka wtłaczano mu komórki macierzyste dawcy, Waldemara Gamli.
  • Jakie emocje towarzyszył gościowi Dzień Dobry TVN i jemu genetycznemu bliźniakowi podczas pierwszego spotkania?

Waldemar Gamla uratował życie 6-letniemu Filipkowi

Waldemar Gamla to emerytowany policjant. Jak przyznał, niesienie pomocy innym zawsze było dla niego niezwykle ważne.

- W 2016 r. zarejestrowałem się jako potencjalny dawca, a w 2021 r. otrzymałem pytanie, czy wyrażam zgodę na taką pomoc. Następnie, po czterech miesiącach, zostały ode mnie pobrane komórki macierzyste i przekazane Filipkowi - wspominał.

Czy mama chłopca chorującego na zespół Huntera chciała poznać genetycznego bliźniaka jej synka?

- Tak, bardzo. Od samego początku był z nami, myśleliśmy o nim. Czekaliśmy na ten moment, w którym będziemy mogli napisać taki anonimowy list. [...] Wszystko bardzo szybko się zadziało, [...] spotkaliśmy się w tamtym roku, właśnie w okolicy Świąt Bożego Narodzenia, więc mieliśmy fajną scenerię - przyznała Patrycja Buszyniewicz.

Dawca komórek macierzystych nie ukrywał, że jego pierwsze spotkanie z Filipkiem było pełne emocji.

- Przeżywa się, przede wszystkim, szczęście. Jest to bardzo wielka radość, że można było tak bezinteresownie komuś pomóc. To jest jedyna rzecz, w jakiej my, bliźniacy genetyczni, możemy pomóc - zaznaczył nasz gość.

Jak Filipek czuje się po przeszczepie?

Choroba, z którą zmaga się Filip Buszyniewicz, jest niezwykle podstępnym i silnym przeciwnikiem. Jak się jednak okazuje, przeszczep, któremu poddał się chłopczyk, zaczął przynosić ważne zmiany.

- Po przeszczepie szpiku widzieliśmy efekty, widzieliśmy, że poprawiły się pewne parametry, Filipek zaczął m.in. lepiej słyszeć - opowiadała jego mama. Dodała przy tym, że - na razie - nie ma potrzeby ponawiania przeszczepu.

- Mieliśmy to szczęście, że szpik się przyjął. Nadal jest bardzo duża zgodność komórek Waldka z Filipkiem, bo sprawdzamy to regularnie - wyjaśniła.Patrycja Buszyniewicz.

Waldemar Gamla zwrócił z kolei uwagę na fakt, jak wiele dobrego może przynieść oddanie szpiku.

- Oddanie szpiku czy komórek macierzystych jest zabiegiem bezbolesnym, nie ma praktycznie żadnych skutków ubocznych, a wiele osób na świecie czeka na ten dar życia - podsumował gość Dzień Dobry TVN.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Aleksandra Kokot