Przymusowe tuczenie dziewczynek w Mauretanii. "Krzyczą i płaczą z bólu, aż zaczynają jeść"

Przymusowe tuczenie dziewczynek w Mauretanii. "Krzyczą i płaczą z bólu, aż zaczynają jeść"
Dzieci świata - przymusowe tuczenie dziewczynek w Mauretanii
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: ddtvn
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W Mauretanii dziewczynki i młode kobiety poddawane są przymusowemu tuczeniu. Łącznie muszą zjeść nawet 16 tysięcy kalorii dziennie. Gdy nie mają już siły, stosowane są wobec nich szokujące techniki przymusu. Dlaczego otyłość jest ceniona przez społeczność? Tego dowiesz się z Dzień Dobry TVN.

Przymusowe tuczenie dziewczynek w Mauretanii

W nowym odcinku cyklu Dzień Dobry TVN "Dzieci Świata" Marzena Figiel-Strzała przyjechała do miejsca, gdzie "kobieta ma być jak miękki materac, na którym może leżeć mąż". Obowiązujący w Mauretanii kanon piękna wykracza poza naturalne krągłości. Maurowie od wieków postrzegali otyłość u kobiet jako symbol statusu i bogactwa. 

W kraju obowiązuje brutalny zwyczaj, który bezpośrednio związany jest z obowiązującym kanionem piękna, czyli leblouh. Polega na przymusowym dokarmianiu, by w jak najkrótszym czasie przytyć jak najwięcej. Reporterka udała się do miejscowości Atar położonej u stóp Sahary, gdzie w jednym z domów odbywa się tzw. obóz tuczenia. 

Cierpienie dzieci w "pokoju tuczenia"

Uczestniczki "obozu" mają ok. 10-11 lat. Miesięcznie muszą zwiększać swoją wagę o 7 kilogramów miesięcznie. Na śniadanie jedzą kilka talerzy kuskusu, daktyle i popijają je słodzonym mlekiem wielbłądzim - łącznie to około 3 tys. kalorii. W trakcie procesu używane są techniki przymusu.

- Bierzemy dwa patyki i ściskamy stawy u nogi. Krzyczą i płaczą z bólu, aż w końcu zaczynają jeść - tłumaczyła kobieta pilnująca, by dziewczynki stale przybierały na wadzę.

Dziewczynki dokarmiane są w tak młodym wieku nie bez przyczyny. Duży rozmiar tworzy złudzenie, że są dojrzałe fizycznie i gotowe do małżeństwa. Według danych organizacji Girls Not Bride, aż 37% maurytańskich dziewcząt wychodzi za mąż przed ukończeniem pełnoletności. 

- Chcę mieć żonę, która ma dziesięć lat, wtedy mogę ją wszystkiego nauczyć. Nie chcę starszej, która ma już swoje zdanie - zaznaczył jeden z mężczyzn.

Co dzieje się za zamkniętymi drzwiami?

Procedura tuczenia na katastrofalne skutki dla dziewczynek. Niektóre z nich stosują nawet tabletki przeznaczone do szybkiego tuczenia krów.

Marzena Figiel-Strzała w Dzień Dobry TVN podzieliła się z widzami emocjami, jakie towarzyszyły jej podczas tej podróży.

- Powiem, że my tu prawie nic nie widzieliśmy, bo to, co się dzieje za zamkniętymi drzwiami, to jest to czego nam nie chciano pokazać. Dziewczynki opowiadały mi, że one czasem leżą na brzuchu i jest im to mleko wlewane. One nie są w stanie się ruszyć. To była łagodna wersja pokazana pod kamerę. Tu nie do końca chodzi o kilogramy - wielki kajdan musi wejść na kostkę i nie spaść - zaznaczyła.

Całą relację Marzeny Figiel-Strzały i rozmowę w studiu Dzień Dobry TVN zobaczysz w materiale wideo.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Aleksandra Matczuk
Reporter: Marzenia Figiel-Strzała