Pionierki polskiego lotnictwa wojskowego: "Widziałam śmierć. Codziennie ktoś umierał"

Klatka kluczowa-275710
Pionierki polskiego lotnictwa wojskowego
Źródło: Dzień Dobry TVN
Kobiety - na równi z mężczyznami - służą w wojsku. Latają samolotami, wyjeżdżają na zagraniczne misje. Jak wygląda ich obecność w strukturach arami? Czego brakuje im najbardziej po zakończeniu służby?

Kobiety w wojsku - kim są pionierki polskiego lotnictwa wojskowego?

Magdalena Pilichowska jest pilotem wojskowym i przewodnikiem wysokogórskim. Jak przyznała, służba w wojsku "to nie jest łatwa ścieżka".

- Był to świat męski. Chłopcy, którzy przez rok siedzieli w jednostce wojskowej, mało co wyjeżdżając, byłyśmy dla nich atrakcją. Seksualną, chcąc nie chcąc - powiedziała.

Dodała, że poświęciła się wojsku.

- Służba w armii ma to do siebie, że lata się bardzo nietypowo, nie ma nudy. Cały czas coś się dzieje, czy to są misje w kraju, na poligonach, czy to są loty nad wodą, czy to są desantowania, zrzucania skoczków spadochronowych. Dużo tego jest, cały czas doświadcza się emocji - stwierdziła.

Jak wyglądają misje wojskowe?

Joanna Soyka, pilot wojskowy i pracownik Polskiej Grupy Zbrojeniowej ma za sobą dwie misje wojskowe.

- Zwłaszcza na siódmej zmianie było bardzo niebezpiecznie. Oprócz tego, że cały personel był narażony częstymi ostrzałami bazy z pocisków moździerzowych i rakietowych, to oprócz tego w powietrzu również zdarzało się, że ostrzelano nas z pocisków RPG. Jeden wybuchł dosłownie obok śmigłowca, w powietrzu, a drugi przeleciał nad śmigłowcem i uderzył w ziemię - opowiedziała.

- Widziałam śmierć, mogę powiedzieć, że często. Codziennie ktoś umierał, codziennie były wywożone trumny, również Polaków - dodała Magdalena Pilichowska.

Wojsko to również ogromna adrenalina i powrót do "normalnego życia" często bywa trudny.

- Potrzebowałam dużo czasu, żeby się do tego przyzwyczaić, żeby już nie szukać takich przygód i skupiłam się na tym, żeby wykorzystać jedyną w życiu szansę na wychowanie własnego dziecka - wyznała Joanna Soyka.

Za adrenaliną tęskni też Magdalena Pilichowska. Po odejściu z wojska, "dreszczyk emocji" odnalazła w górach.

- Jak się idzie w tych górach, gdzie są przepaście, gdzie są ściany, to ta adrenalina się podnosi. Niestety troszkę za mało tego - stwierdziła.

Za czym jeszcze tęsknią? Jakie mają marzenia? Dowiecie się tego z dalszej części materiału.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także: