Edukacja zdrowotna od kuchni. Jak nauczyć dzieci zdrowego odżywiania? "Dom i szkoła w tym zakresie mogą się uzupełniać"
Jak zainteresować dzieci zdrowym odżywianiem?
Właśnie wystartowała 16. edycja programu "Gotuj się na zmiany" i trwają zapisy. To wsparcie dla nauczycieli, którzy chcą prowadzić ciekawą edukację żywieniową i pomagać dzieciom przekładać wiedzę na codzienne wybory.
Program oferuje materiały dla przedszkoli oraz klas I–III i IV–VIII szkół podstawowych. Scenariusze i pomoce dydaktyczne są dopasowane do wieku dzieci. U najmłodszych pomagają budować podstawy dobrych nawyków, a w starszych klasach stanowią wartościowe wsparcie tematów żywieniowych podejmowanych w ramach edukacji zdrowotnej.
Nauczyciel nie musi przygotowywać wszystkiego od zera. "Gotuj się na zmiany" pomaga uzupełniać jego warsztat o gotowe materiały i angażujące aktywności dotyczące odżywiania, świadomych wyborów, planowania i niemarnowania jedzenia. Daje narzędzia do prowadzenia zajęć, podczas których dzieci samodzielnie myślą, współpracują i wykorzystują wiedzę w praktyce.
Więcej na ten temat przeczytasz tutaj.
Co tak naprawdę przekonuje dzieci zdrowej diety?
Według ambasadora programu WINIARY "Gotuj się na zmiany" i Nauczyciela Roku 2021 Dariusza Martynowicza, choć nauka na temat zdrowego żywienia zaczyna się w domu, to szkoła odgrywa w tym zakresie ogromną rolę.
- Dzieciaki uczą się dokonywania wyborów i odpowiedzialności za nie. Nauczyciele pokazują, co jest istotne, ale nie "to wolno, a tego nie wolno", a poprzez aktywne współdecydowanie, przez gry, zabawy - tłumaczył.
Udział w programie WINIARY zachęca nauczycieli i młodzież do ciekawej, interaktywnej edukacji na temat żywienia. Jej celem jest interesujące wprowadzanie nawyków, które później zostaną wcielone w codzienne życie - w postaci rozsądniejszych wyborów żywieniowych.
- Jest zaproszeniem, by zajęli się tym nauczyciele wszystkich przedmiotów. Zapraszamy do tworzenia szkoły aktywnej, w której uczeń wybiera, bawi się i jest sprawczy. Po to jest szkoła, by nauczyć nas myślenia o świecie. Dziecko, które wychodzi ze szkoły, żeby wiedziało, co i dlaczego wybiera. Dom i szkoła w tym zakresie mogą się uzupełniać - podsumował gość programu.
Zdrowe żywienie dzieci
Co mogę zrobić w domu, żeby dziecko lepiej się odżywiało?
Zacząć od tego, co jest w lodówce. Ważne, żeby nie zakazywać dziecku od razu wszystkiego, tylko nauczyć je dobrych wyborów i rozmawiać. Oprócz tego bardzo dużo daje własny przykład dzieci patrzą, co jedzą ich rodzice.
Jak zachęcić dziecko do jedzenia warzyw? Które warzywa najłatwiej przemycić do menu?
Bardzo fajnie działają różne zabawy, na przykład tańczące marchewki albo uczenie dzieci dodawania czy odejmowania na warzywach. W sałatkach na początku można przemycić te warzywa, które są mniej widoczne.
Jestem nauczycielem, ale nie uczę edukacji zdrowotnej. Jak mogę wpleść elementy edukacji żywieniowej na moich lekcjach?
W programie "Winiary. Gotuj się na zmiany" znajdziesz wiele gotowych materiałów, które możesz wykorzystać na lekcji, na przykład gry planszowe, taboo, quizy, itp. Nie wiem, czego uczysz, ale jeśli na przykład języka polskiego, możesz zadać ciekawe pytanie: Czy w "Panu Tadeuszu" odżywiali się zdrowo? Jeśli uczysz matematyki, możesz uczyć liczenia na warzywach.
Jakie składniki powinny znaleźć się w diecie najmłodszych?
Ważna jest różnorodność. Warzywa i owoce, produkty zbożowe, białko, zdrowe tłuszcze, na przykład ryby, woda i ograniczenie słodkich napojów.
Jak uczyć o żywieniu w szkole?
Ważne, żeby nie była to tylko jednorazowa akcja, ale żeby na różnych lekcjach pojawiały się elementy wiedzy o odżywianiu. Ale jeszcze ważniejsze jest to, aby nauczyciel nie mówił tylko: "to jest dobre, to jest złe", ale prowadził tak zajęcia, aby dzieci miały głos i możliwość rozmowy, współpracy i decydowania.
Moje dziecko je tylko parówki, makaron pszenny i naleśniki (ma 5 lat). Inne jedzenie go nie interesuje, jest płacz i już się poddałam. Jak przekonać go do innych produktów?
Można pokazać coś nowego do jedzenia z czymś dobrze znanym, ale czasem potrzeba kilkunastu prób. Można też wykorzystać taką strategię, że wychodzimy od tego, co dziecko już lubi i zmieniamy tylko jedną rzecz, na przykład inny kształt makaronu, naleśnik z jogurtem obok, pulpecik w podobnym kształcie, co parówka.
Jak przekonać dzieci do jedzenia warzyw, zwłaszcza zielonych?
Spróbuj na przykład dać jeden plasterek ogórka, jeden listek szpinaku, ponieważ duża porcja może odstraszać. Zmieniaj formę podania, na przykład z brokułu możesz zrobić drzewo, pozwól wybierać na przykład: wolisz dziś ogórka czy groszek?
Czy na lekcjach edukacji zdrowotnej dużo poświęca się czasu na naukę zdrowego odżywiania?
Jest to jeden z modułów edukacji zdrowotnej. Dlatego warto włączyć naukę zdrowego odżywiania w nauczanie różnych przedmiotów, na przykład na godzinie wychowawczej, języku polskim, matematyce czy wychowaniu fizycznym.
Jak tłumaczyć dzieciom, że codzienne jedzenie chipsów i hot-dogów to nie jest najlepszy pomysł?
Na przykład przez zabawę. Dziecko może wylosować na przykład piłkarza czy podróżnika i ma wybrać jedzenie, które pomoże mu mieć energię przez cały dzień. Można też pobawić się z dzieckiem w porównywanie etykiet chipsów, jogurtu czy chleba. Przemocowe rozwiązania nigdy nie działają. Problemem nie jest też pojedynczy produkt, tylko częstotliwość i brak różnorodności.
Jak rozmawiać z dzieckiem na temat zdrowego żywienia? Jak sprawić, żeby to, czego nauczyło się w szkole przełożyć na rzeczywistość i nie kupowało niezdrowego jedzenia?
Bardzo ważne, by nie robić tego zawsze tylko w konwencji poważnej. Można poszukać w internecie na przykład przez AI inspiracji do różnych zabaw związanych ze świadomym wyborem. Warto komponować tak posiłki, aby nie wykluczać całkowicie niezdrowego jedzenia, zwłaszcza na początku i nagradzać dziecko za dobre wybory.
Jak program będzie wspierał nauczycieli w prowadzeniu zajęć? Czy potrzebują oni specjalnego przygotowania?
Na stronie www.gotujsienazmiany.pl jest mnóstwo gotowych scenariuszy, które nie wymagają od nauczyciela dodatkowego przygotowania. Obok scenariuszy jest zawsze ciekawy zestaw materiałów pomocniczych na przykład gry planszowe do wielokrotnego wykorzystania. Wystarczy dołączyć do programu, a po dołączeniu można brać też udział w konkursach z nagrodami pieniężnymi, a na końcu otrzymać certyfikat.
To świetny pomysł, żeby szkoła edukowała w tym zakresie. Co zrobić żeby utrwalić te nawyki?
To fajne pytanie pokazujące, że szkoła może współpracować z domem. Warto pogadać o tym z wychowawcą. Zawsze możecie zapytać jako rodzice, co możecie zrobić w tym zakresie i wymyśleć z wychowawcą wspólny plan działania.
Gdzie, pana zdaniem, kończy się odpowiedzialność rodziców za nawyki żywieniowe dziecka, a zaczyna odpowiedzialność szkoły i nauczycieli?
Rodzice odgrywają najważniejszą rolę to poprzez to, co jest w lodówce dziecko się uczy nawyków żywieniowych, a szkoła może dać wiedzę, twórcze pomysły, które zaangażują dziecko w te tematy oraz nauczą je wyborów żywieniowych, na które przestrzeń powinna być z kolei w domu. Najważniejsze, żeby dziecko zastanawiało się, co i dlaczego wybiera.
Co zrobić, gdy zalecenia dotyczące żywienia przekazywane w szkole różnią się od tego, czego dziecko uczy się w domu?
Jest to trudna sytuacja, ale zdarza się bardzo często. Ważne, żeby w szkole nie oceniać śniadaniówki dziecka, ale raczej pokazywać mu, co jest zdrowe, a co nie i uczyć prawa do własnego wyboru. Można też, jak się jest wychowawcą, pogadać o tym z rodzicami na zebraniu i zastanowić się wspólnie, co można zrobić. Na pewno najgorsze jest wzajemne ocenianie się i przerzucanie odpowiedzialnością.
Jak nauczyciel może rozmawiać o jedzeniu z dzieckiem, które ma nadwagę, niedowagę albo trudności związane z jedzeniem, żeby nie narazić go na zawstydzenie czy stygmatyzację?
Dużo pracy w grupach i ćwiczeń dotyczących takich tematów jak akceptacja, poszanowanie inności, różny wygląd. Można zrobić fajne warsztaty z psychologiem w klasie i dopiero po tym zająć się tematem żywienia. Istotne jest, aby rozburzyć stereotypy na przykład, że jak ktoś mierzy się z otyłością, to znaczy, że źle się odżywia. Czasami może być po prostu chory.
Zobacz także:
- Sprzedaż kawy w szkołach będzie zakazana? Ministerstwo Zdrowia ma plan na sklepiki i stołówki
- Przedszkolne i szkolne jedzenie z piekła rodem. Jak powinno wyglądać menu dla najmłodszych?
- 60 kg mięsa, 170 kg ziemniaków. Szymon Czerwiński sprawdził, jak wygląda praca w szkolnej stołówce