Pozwała dorosłego syna, bo chciała, by się wyprowadził z domu. Co zdecydował sąd?

sędzia
Matka pozwała syna, bo chce by ten wyprowadził się z domu
Źródło zdj. gł.: Chris Ryan/Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Pewien 31-letni Włoch wciąż mieszka ze swoją matką. Nie pomaga w domu ani nie dokłada się do rachunków. Zmęczona całą sytuacją kobieta postanowiła pozwać dorosłego syna. Chce w ten sposób zmusić go do wyprowadzki i wzięcia odpowiedzialności za swoje życie. Jaka jest decyzja sądu?
Kluczowe fakty:
  • Mieszkanka Rawenny pozwała swojego 31-letniego syna. Chce, aby się wyprowadził.
  • Z relacji kobiety wynika, że 31-latek nie pomaga w domu i nie dokłada się do rachunków.
  • Sąd przyznał kobiecie rację.

Dalsza część tekstu znajduje się poniżej.

DD_20250901_Wyprowadzka
Dorosłe dzieci wciąż w domu rodziców
Źródło: Dzień Dobry TVN

Rawenna. Chce, aby syn się wyprowadził się z domu

Jak donosi włoska prasa, mieszkanka Rawenny w 2024 roku pozwała syna. Tłumaczyła, że sytuacja jest dla niej nie do zniesienia - dorosły syn w ogóle jej nie pomagał i mimo że miał stałą pracę, nie dokładał się do domowych wydatków. Przed sądem zeznała, że 31-latek nie przestrzegał podstawowych zasad wspólnego mieszkania, a osiągnął wiek, w którym powinien być całkowicie samodzielny.

Gazety odnotowały, że do tej już skomplikowanej sprawy sądowej dołączył kolejny osobliwy element. Podczas procesu mężczyzna zrezygnował z pracy - prawdopodobnie w nadziei na to, że dzięki temu wygra w sądzie i znów przejdzie na utrzymanie matki.

Włochy. Matka pozwała dorosłego syna

Gest 31-latka nie zmienił jednak zdania sędzi, która stwierdziła, że mężczyzna zwolnił się z pracy, nie podejmując skutecznych działań, by znaleźć następną. Dlatego też sąd przychylił się do wniosku zdesperowanej kobiety i orzekł o zakończeniu obowiązku utrzymania syna, nakazując jednocześnie mężczyźnie opuszczenie domu matki do 30 czerwca. Musi on też zapłacić 3 tysiące euro tytułem kosztów sądowych.

Sąd nakazał mężczyźnie znaleźć nową pracę i nowy dom.

Zobacz także:

Źródło: PAP
Autorka/Autor: Sylwia Wysocka/Katarzyna Oleksik