- Ministerstwo Klimatu zapowiada możliwość rozszerzenia systemu kaucyjnego o jednorazowe szkło.
- Eksperci wskazują na poważne problemy logistyczne i finansowe, zwłaszcza dla małych sklepów.
- Na kiedy planowane jest objęcie szkła systemem kaucyjnym? Resort mówi o warunkach do spełnienia.
Dalsza część tekstu poniżej.
System kaucyjny w Polsce. Kiedy może objąć jednorazowe szkło?
Polski system kaucyjny działa od dziewięciu miesięcy, a od pół roku funkcjonuje w pełnym zakresie. W tym czasie konsumenci zdążyli wyrobić sobie nowe nawyki związane z oddawaniem butelek i puszek. Dane operatorów pokazują, że proces zwrotu opakowań staje się coraz bardziej powszechny, a społeczeństwo stopniowo uczy się ekologicznych zachowań.
Wciąż jednak system wymaga dopracowania - zarówno pod względem efektywności ekologicznej, jak i usprawnienia odbioru zużytych opakowań. Kluczową rolę w tym procesie ma odegrać rozwój automatów typu multi-feed, które pozwalają na jednorazowy zwrot nawet kilkudziesięciu czy kilkuset sztuk opakowań.
Resort klimatu już zapowiada, że kolejnym etapem rozwoju ma być rozszerzenie systemu o małe szkło jednorazowego użytku, czyli o popularne "małpki", butelki po sokach czy wodzie mineralnej.
- Jest to ten wątek, który chcielibyśmy podjąć jako kolejny - wskazała Paulina Hennig-Kloska, minister klimatu i środowiska. Zanim jednak do tego dojdzie, resort chce mieć pewność, że obecny system działa stabilnie i jest gotowy na przyjęcie nowych typów opakowań.
Na razie nie ma decyzji o konkretnym terminie włączenia jednorazowego szkła do systemu kaucyjnego. Ministerstwo zapowiada, że najpierw chce ocenić funkcjonowanie obecnych rozwiązań.
Jednorazowe szkło w systemie kaucyjnym - problemy logistyczne i utrudnienia dla przedsiębiorców
Wątpliwości wobec rozszerzenia systemu kaucyjnego o szkło jednorazowe wyraził Przemysław Stęślik, managing director RVM Systems Polska, firmy produkującej automaty do zbiórki opakowań. Ekspert w rozmowie z portalem RadioZET.pl podkreśla, że to poważne wyzwanie dla całego rynku - od producentów po małych przedsiębiorców.
- Pozostawiając stare systemy, chcemy wciągnąć do systemu jednorazowe szkło, o którym nie było wcześniej mowy. Jednorazowe szkło to dla przedsiębiorców, szczególnie małych, taka operacyjna katastrofa - mówi Stęślik.
Problemem jest przede wszystkim logistyka i konstrukcja automatów. - Jeżeli chcemy przyjąć tego szkła do automatu stosunkowo dużo, to będzie trzeba je pokruszyć. I to oczywiście można robić w urządzeniu, natomiast to zajmuje przestrzeń, jest trudne operacyjnie - dodaje ekspert.
Zbieranie jednorazowego szkła wiąże się z dodatkowymi komplikacjami technicznymi. Materiał jest ciężki i kruchy, co zwiększa ryzyko wypadków w transporcie i konieczność stosowania bardziej zaawansowanych zabezpieczeń.
Ekspert podkreśla, że choć społeczne poparcie dla włączenia szkła do systemu jest duże, mało kto zdaje sobie sprawę z praktycznych trudności, jakie stoją za tym rozwiązaniem.
Najwięcej obaw budzi sytuacja mniejszych podmiotów handlowych. W Polsce działa około 90 tysięcy punktów sprzedaży, z czego większość to niewielkie sklepy. Umieszczenie w nich dodatkowych lub większych automatów może okazać się niemożliwe.
- Mało który kraj zbiera szkło jednorazowe w systemie kaucyjnym, dlatego że operacyjnie jest bardzo niewygodne, a co więcej, w strukturze handlu takiej, jak mamy w Polsce, gdzie jest dziewięćdziesiąt tysięcy punktów handlowych, z czego większość to są malutkie placówki, to gdzie tam ma się pojawić dodatkowe urządzenie lub większe urządzenie na to, żeby jeszcze obsłużyć wolumen szkła jednorazowego? Znowu tymi zmianami dodajemy trudności w prowadzeniu działalności tym, którym teoretycznie rząd powinien pomagać, a nie pomaga - ocenia Stęślik.
Dla wielu małych przedsiębiorców, którzy dopiero zaczęli uczestniczyć w systemie kaucyjnym, rozszerzenie jego zakresu może oznaczać kolejne koszty i ograniczenia.
Zobacz także:
- Ekologiczne kosiarki pojawią się w Krakowie. Mają działać odprężająco na mieszkańców
- Czy warto wybierać pieluchy ekologiczne? Sprawdź, czym się cechują
- Polka, która zmieniła zasady w hucie szkła. "Przy mnie muszą się oduczać wszystkiego"