Marta Wierzbicka-Sokolik przekazała smutne wieści. "Była dla nas absolutnie wszystkim"

Marta Wierzbicka-Sokolik przekazała smutne wieści. "Strasznie cię kochaliśmy"
Marta Wierzbicka-Sokolik przekazała smutne wieści. "Strasznie cię kochaliśmy"
Źródło zdj. gł.: Paweł Wodzyński/East News
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Marta Wierzbicka-Sokolik poinformowała fanów o bardzo przykrym zdarzeniu. Jak wyznała, zmarła jej ukochana suczka, która była niezwykle ważną częścią jej życia. Aktorka w emocjonalnym wpisie pożegnała czworonożną przyjaciółkę.

Dalszą część artykułu znajdziesz pod materiałem wideo.

Klatka kluczowa-301088
Marta Wierzbicka-Sokolik o perfekcjonizmie

Marta Wierzbicka-Sokolik straciła psa

Marta Wierzbicka-Sokolik uchyla rąbka tajemnicy prywatności na Instagramie. Zwykle pokazuje kulisy pracy na planach zdjęciowych. Chętnie też publikuje posty z wakacji lub kadry z życia codziennego. Jednak jej najnowszy wpis zdecydowanie różni się od pozostałych. Tym razem aktorka wyznała obserwatorom, że przeżywa trudny czas w związku ze śmiercią ukochanego psa.

- Ten rok jest o stratach. Nie rozumiem dlaczego. Nasza królewna. Nasza suczka. Nasza śmierdziucha. Nasza największa miłość. Wczoraj odeszła. Nie wierzę w to. Nie godzę się na to i chyba nigdy się z tym nie pogodzę - podkreśliła Marta.

Wierzbicka-Sokolik dodała, że suczka walczyła o życie.

- Była niesamowicie dzielna. Była fighterką do samego końca i robiła wszystko, żeby zostać z nami jak najdłużej. Razem z nią część mojego serca gdzieś po prostu uciekła. Mojego i mojego męża. Była dla nas absolutnie wszystkim. Najwspanialszym pieskiem na świecie - zaznaczyła gwiazda.

Odszedł pies Marty Wierzbickiej

Aktorka w swoim wpisie wróciła wspomnieniami do momentu adopcji suczki. Podkreśliła, że wraz z mężem starali się zapewnić jej jak najlepsze życie i otoczyć ją miłością.

- Strasznie Cię kochaliśmy. I robiliśmy wszystko, co mogliśmy, żebyś po adopcji miała z nami najpiękniejsze życie. Wiemy, że je miałaś. Kochamy Cię strasznie. Do zobaczenia, nasza dziewczynko - podsumowała.

W komentarzach pojawiło się mnóstwo słów wsparcia od fanów, którzy dobrze wiedzą, jak bolesna potrafi być strata czworonoga.

"Bardzo mi przykro. U mnie 1,5 roku po stracie pieska i wcale nie boli mniej. Pociesza mnie jedynie fakt, że te nasze cudowne sierściuchy miały wspaniałe życie", "Wielkie wyrazy współczucia. Nasz pies w listopadzie kończy 13 lat i próbujemy się godzić z myślą, że ten dzień u nas nadejdzie. Zupełnie sobie tego nie wyobrażam...", "To najgorszy moment w posiadaniu psa, na który nikt nigdy nie będzie gotowy", "U mnie też jest to rok strat. Tak bardzo rozumiem i tak bardzo współczuję - czytamy opinie internautów.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Justyna Piąsta