Śmiertelne potrącenie 10-latka na pasach. Sąd wydał wyrok. Poruszające słowa matki chłopca

65-latka śmiertelnie potrąciła chłopca na pasach. Sąd wydał wyrok
65-latka śmiertelnie potrąciła chłopca na pasach. Sąd wydał wyrok
Źródło: Pawel Kacperek/Getty Images
65-letnia Anna Sz. w 2022 roku śmiertelnie potrąciła dziesięciolatka na przejściu dla pieszych w Redzie. Sąd w Gdańsku utrzymał poprzedni wyrok i kobieta najbliższe siedem lat spędzi w więzieniu. Wyrok jest prawomocny.
Kluczowe fakty:
  • Anna Sz. śmiertelnie potrąciła 10-latka na przejściu dla pieszych.
  • Podczas wypadku kobieta była pod wpływem leków, które działają podobnie do alkoholu.
  • Sąd w Gdańsku utrzymał poprzedni wyrok i skazał kobietę na 7 lat więzienia.

Dalsza część tekstu znajduje się poniżej.

Klatka kluczowa-221644
Potrącenie 6-latka w Mysłowicach

Reda. Śmiertelne potrącenie 10-latka na pasach. Sąd wydał wyrok

W środę, 11 marca, Sąd Okręgowy w Gdańsku utrzymał w mocy wyrok sądu I instancji, w którym 65-letnia Anna Sz. została skazana na siedem lat więzienia oraz dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Kobieta została także zobowiązana do zapłaty po 50 tys. zł zadośćuczynienia rodzicom chłopca oraz do pokrycia kosztów postępowania. Jednocześnie sąd zwolnił strony z kosztów postępowania apelacyjnego.

W uzasadnieniu sędzia Joanna Studzienna powiedziała, że sąd uznał, że apelacje nie są zasadne i nie zasługują na uwzględnienie. Zdaniem SO, Sąd Rejonowy w Wejherowie prawidłowo przeprowadził postępowanie sądowe, uwzględnił wszystkie dowody i na ich podstawie poczynił prawidłowe ustalenia i należycie wykazał winę oskarżonej.

- Orzeczona wobec oskarżonej kara nie nosi cech rażącej niewspółmierności - dodała sędzia Studzienna i zaznaczyła, że apelujący nie kwestionują spowodowania przez oskarżoną przedmiotowego wypadku drogowego, którego następstwem była śmierć 10-letniego Filipa.

Zdaniem sądu wątpliwości nie budziła ocena sądu rejonowego dotycząca stanu podsądnej podczas spowodowania wypadku - zwłaszcza kluczowy dowód - opinia biegłych z zakresu toksykologii i psychiatrii oraz przyjęcie, że podsądna prowadziła samochód będąc pod wpływem środków psychoaktywnych i złamała art. 178a par. 1 kodeksu karnego.

- Wypływające z nich wnioski, co do rodzaju stwierdzonych u oskarżonej środków, ich stężeń i ich wpływu na zdolności psychomotoryczne w powiązaniu z okolicznościami i zachowaniem oskarżonej w trakcie wypadku i po wypadku, nie pozostawiają wątpliwości, że oskarżona znajdowała się pod wpływem środków, o których mowa w przywołanym przepisie - mówiła sędzia Studzienna. Dodała też, że z wyjaśnień podsądnej wynika, że ta zdawała sobie sprawę z działania substancji, które brała. Tłumaczyła, że miała świadomość, iż po lekach nie powinna prowadzić samochodu.

Sąd zdecydował też, że nie ma podstaw wzruszenia wysokości kary, a czyn oskarżonej cechował bardzo wysoki stopień społecznej szkodliwości. Matka 10-letniego Filipa - Anna powiedziała po wyroku, że dla niej jest przykre, że osoba, która spowodowała wypadek i zabiła jej dziecko na pasach drogowych, nie miała odwagi ludzkiej i cywilnej, by do niej przyjść do szpitala, gdy chłopiec jeszcze żył, by zapytać jak się czuje jej syn i ją przeprosić.

- Rozumiem, że nikt nie wie, jakby się zachował po drugie stronie, ale przede wszystkim trzeba zostać człowiekiem - stwierdziła i dodała, że ma świadomość, iż strata dziecka zostanie z nią do końca życia. Zaznaczyła, że zależało jej, aby uzyskać jak najwyższy wyrok, żeby to była też przestroga dla innych, szalejących na polskich drogach kierowców.

Reda. Śmiertelne potrącenie 10-latka na pasach. Jak doszło do wypadku?

Do wypadku doszło 20 grudnia 2022 r. w Redzie. Kierująca Oplem Mokka kobieta ominęła pojazdy zatrzymane przed oznakowanym przejściem dla pieszych i uderzyła w 10-latka prawidłowo przechodzącego przez pasy. Chłopiec zmarł kilkanaście dni później w wyniku rozległych obrażeń, m.in. czaszki.

Jak ustalili śledczy, w chwili wypadku Anna Sz. była pod wpływem leków działających podobnie do alkoholu. W jej krwi wykryto m.in. estazolam, tramadol, diazepam w dużych stężeniach. Prokuratura zarzuciła jej niemyślne spowodowanie wypadku drogowego poprzez umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym oraz prowadzenie pojazdu pod wpływem środków działających podobnie do alkoholu.

We wrześniu ubiegłego roku Sąd Rejonowy w Wejherowie wydał w tej sprawie wyrok. Uznał winę Anny Sz. i skazał ją na siedem lat więzienia oraz orzekł dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Przed sądem pierwszej instancji kobieta przyznała się do spowodowania wypadku, nie przyznała się jednak do prowadzenia pojazdu pod wpływem środków działających podobnie do alkoholu. Wyrok SO w Gdańsku jest prawomocny.

Zobacz także: