- Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak nie zgadza się z decyzją prokuratury o ponownym umorzeniu śledztwa w sprawie działań instytucji wobec rodziny Kamila z Częstochowy i jego brata.
- Zapowiedziała wsparcie dla zażaleń i możliwy proces z oskarżenia subsydiarnego.
Dalsza część tekstu pod wideo:
RPD nie zgadza się z umorzeniem śledztwa w sprawie Kamila z Częstochowy
Rzeczniczka Praw Dziecka w przesłanym PAP stanowisku podkreśliła, że zamierza konsekwentnie wspierać osoby uprawnione do złożenia zażalenia na decyzję prokuratury.
- "Jeżeli decyzja nie zostanie uchylona, osoby reprezentujące Kamilka złożą subsydiarny akt oskarżenia. Sprawa i tak finalnie trafi do sądu karnego – oświadczyła Monika Horna-Cieślak. Według niej sprawa ma kluczowy wydźwięk dla systemowej ochrony dzieci w Polsce.
Sprawa Kamilka z Częstochowy. Prokuratura ponownie umarza śledztwo
W piątek (19.06) Prokuratura Regionalna w Gdańsku poinformowała o ponownym umorzeniu śledztwa w sprawie podejrzenia ewentualnego niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych oraz osoby wykonujące zadania publiczne wobec małoletnich Kamila i Fabiana M. Postępowanie umorzono na podstawie art. 17 par. 1 pkt 2 kpk wobec braku znamion czynu zabronionego.
Poprzednia decyzja gdańskiej prokuratury ze stycznia 2025 r. została w styczniu 2026 r. częściowo uchylona przez Sąd Rejonowy w Kielcach, który nakazał wówczas uzupełnienie materiału dowodowego i kontynuowanie śledztwa m.in. wobec urzędników, kuratorów, policjantów i sędziów rodzinnych. Śledczy wskazali jednak, że ponowna analiza nie dostarczyła podstaw do przypisania tym osobom odpowiedzialności karnej (art. 231 par. 1 kk).
Odrębne postępowanie w tej sprawie zostało wszczęte po śmierci ośmioletniego Kamila. W maju br. Sąd Okręgowy w Częstochowie skazał Dawida B. za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem na 25 lat więzienia, a matkę chłopca na 16 lat pozbawienia wolności.
Śmierć Kamilka z Częstochowy
Ośmioletni Kamil M. zmarł 8 maja 2023 r. w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka po 35 dniach walki o życie. Trafił do szpitala 3 kwietnia 2023 r. po zgłoszeniu złożonym przez jego biologicznego ojca. Ze śledztwa wynika, że ojczym chłopca, Dawid B., przez kilka lat znęcał się nad nim. Przed śmiercią miał oblać go wrzątkiem i położyć na rozgrzanym piecu węglowym, powodując rozległe oparzenia głowy, klatki piersiowej i kończyn.
Zobacz także:
- Bliźnięta głodzone i izolowane przez co najmniej 16 lat. Jest decyzja w sprawie aresztu dla dwóch kobiet
- Są zrozpaczeni, bo obca kobieta urodziła ich dziecko. "Zarodek został przekazany innej parze"
- Tajemnica domu pod Suwałkami. 47-letnie rodzeństwo trafiło do szpitala psychiatrycznego