Coraz więcej oszustw na "legendę". "Nie widzisz, z kim rozmawiasz!"

osoba, która trzyma telefon komórkowy
Coraz więcej oszustw na "legendę". "Nie widzisz, z kim rozmawiasz!"
Źródło zdj. gł.: sarayut Thaneerat/Getty Images
Od stycznia do kwietnia w Polsce odnotowano blisko trzy tysiące oszustw "na legendę". Tak wynik z najnowszych danych policji. O jakie dokładnie przestępstwa chodzi? Na co zwrócić uwagę, aby nie paść ich ofiarą?

Dalsza część tekstu znajduje się poniżej.

Klatka kluczowa-57509
Oszuści w natarciu – nie daj się złapać (napisy)
Źródło: Dzień Dobry TVN

Oszustwo "na legendę" - na czym polega?

Oszustwo "na legendę" to takie, w którym przestępcy podszywają się pod np. wnuczków ofiar, policjantów czy prokuratorów. Policja w poście zamieszczonym na platformie X podała, że od stycznia do kwietnia 2026 roku odnotowano 2 tys. 805 tego rodzaju oszustw. To 300 więcej niż w pierwszych czterech miesiącach ubiegłego roku. Policja podkreśliła, że pokrzywdzeni stracili w takich przestępstwach blisko 160 mln zł.

- Bądźmy czujni i nie dajmy się oszukać! - zaapelowała. Jednocześnie przypomniano, że tego typu oszustwa i oszustwa internetowe wciąż należą do najczęściej popełnianych przestępstw.

- Coraz częściej przestępcy wykorzystują również nowoczesne technologie oraz narzędzia sztucznej inteligencji - czytamy.

Oszustwo "na legendę". Jak nie dać się nabrać?

Policja wskazała też zasady, o których należy pamiętać, by nie ulegać takim oszustwom. O czym pamiętać? Przede wszystkim zawsze trzeba weryfikować tożsamość rozmówcy, stosować zasadę ograniczonego zaufania, nie przekazywać obcym osobom pieniędzy ani danych do logowania.

Nie należy klikać w podejrzane linki i nie instalować nieznanego oprogramowania, z rozwagą publikować swój wizerunek i głos, a także zachować szczególną ostrożność wobec wiadomości i nagrań, które mogą być wygenerowane przez sztuczną inteligencję.

- Przez telefon i Internet nie widzisz, z kim rozmawiasz! - zaznaczyła policja.

Wśród przykładów takich zdarzeń z ostatniego tygodnia wymieniono zatrzymanie w Białymstoku 21-latka, który przyszedł odebrać 80 tys. zł od białostockiej seniorki, ale wcześniej od trzech innych seniorek odebrał ponad 100 tys. zł. Oszust i jego współpracownicy podszywali się przez telefon pod bliskich ofiar i przekonywali, że potrzebują pieniędzy w ważnych celach.

Na Dolnym Śląsku odbierającą w sumie 43 tys. zł od dwóch oszukanych metodą "na policjanta" seniorek zatrzymali policjanci z Jeleniej Góry, a w Ełku (warmińsko-mazurskie) ponad 100 tys. zł próbowano wyłudzić telefonując do ojca z dramatyczną historią o chorobie syna - odbierającego pieniądze oszusta policjanci zatrzymali w taksówce.

Zobacz także:

Źródło: PAP
Autorka/Autor: Katarzyna Oleksik