Śmierć Matthew Perry'ego. Podano przyczynę zgonu

Przyczyna śmierci Matthew Perry'ego
Matthew Perry - “Żegnaj Przyjacielu”
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Michael Buckner/Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Matthew Perry, gwiazdor popularnego serialu "Przyjaciele", zmarł w wyniku "ostrego działania ketaminy", a następnie utonięcia - poinformowała stacja CNN, powołując się na raport lekarza sądowego hrabstwa Los Angeles. Co jeszcze przekazano? Szczegóły poniżej.

USA. Przyczyna śmierci Matthew Perry'ego

Jak podaje CNN, raport lekarza sądowego wykazał, że w krwi zmarłego aktora Matthew Perry'ego była ketamina używana w leczeniu depresji i stanów lękowych. - Biorąc pod uwagę wysoki poziom ketaminy wykryty w jego pośmiertnych próbkach krwi, głównym skutkiem śmierci będzie zarówno nadmierne pobudzenie układu krążenia, jak i depresja oddechowa - czytamy na stronie tvn24.pl.

Aktor przez lata zmagał się z dolegliwościami psychicznymi. W raporcie wskazano, że właśnie z tego powodu Matthew Perry stosował terapię z wykorzystaniem ketaminy, ale zaznaczono również, że środek ten wykorzystywany jest w chirurgii przy znieczuleniu, a niektórzy sięgają po niego jako "narkotyk rekreacyjny". Może on bowiem powodować krótkotrwałe halucynacje.

Matthew Perry został znaleziony martwy w swoim domu

Matthew Perry został znaleziony martwy w swoim domu w sobotę, 28 października około godziny 16:00. Aktor leżał w wannie z hydromasażem. W autobiografii wydanej rok temu gwiazdor "Przyjaciół" przyznał, że przez wiele lat zmagał się z uzależnieniem od alkoholu, narkotyków i leków.

Kryzys emocjonalny - gdzie szukać pomocy?

Jeśli masz objawy kryzysu emocjonalnego - nie czekaj. W Polsce dostępnych jest kilka bezpłatnych, całodobowych infolinii, na których znajdziesz pomoc: 

Więcej na temat raportu lekarza sądowego na stronie TVN24.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Źródło: CNN/tvn24.pl
Autorka/Autor: Dominika Czerniszewska