- Violetta Arlak zadebiutowała w krakowskim Teatrze 38 w spektaklu Bogusława Schaeffera pt. "Tutam". Później przeniosła się do Teatru im. Stefana Żeromskiego w Kielcach, w którym występowała do 2003 r.
- Jej debiutem kinowym była rola w obrazie Doroty Kędzierzawskiej pt. "Nic" z 1998 r. Trzy lata później zagrała w filmie "Cześć, Tereska", gdzie wcieliła się w postać nauczycielki ze szkoły krawieckiej.
- Widzowie znają również aktorkę z głośnych ról w popularnych polskich serialach.
Violetta Arlak szczerze o zawodzie aktora komediowego
W rozmowie z prowadzącymi Dzień Dobry TVN Violetta Arlak wróciła pamięcią do czasów dzieciństwa i szkoły baletowej, na którą często ją namawiano.
- Balet nie pasował do mnie. Bardzo cisnęli na to, żebym została baletnicą, ale dzięki mamie nie zostałam, bo nie było jej stać na to, żeby mnie wozić na zajęcia do Krakowa i powiedziała: "żadnych szkół baletowych nie będzie" - wyjaśniła.
Aktorka wspomniała również o trudnościach związanych z dostaniem się do szkoły teatralnej. Kilkukrotnie zdarzyło jej się bowiem usłyszeć odmowę.
- To nawet odbywało się na spotkaniach w cztery oczy, że "tu nawet nie ma co robić, szkoda czasu na szkołę" - przyznała.
Dziś Violetta Arlak jest jednak jedną z najjaśniejszych gwiazd polskiej komedii. Za co najbardziej ceni swoją pracę?
- Daje mi to, po pierwsze, pieniądze, a - po drugie - bardzo dużo radości. W tych czasach, gdybym miała codziennie wieczorem przeżywać to, co niektóre koleżanki aktorki po rolach dramatycznych... Czasami bardzo długo dochodzisz do siebie po takich rolach, bo, przepraszam, że to powiem, ostatnio mi koleżanka mówi: "Jezu, jutro znowu mnie gwałcą wieczorem". Niektóre teatry preferują tylko podcinanie żył - wyjaśniła.
- Uknułam sobie taką teorię, że bardzo się cieszę, że zostałam aktorką komediową. W ogóle, uważam, że aktor komediowy w Polsce jest niedoceniony - dodała gwiazda.
Co cieszy Violettę Arlak?
Aktorka nie ukrywała również, że na co dzień stara się cieszyć z małych rzeczy. Co sprawia jej największą radość?
- Pogoda, to, że jest śnieg, że ludzie są mili - wyjaśniła.
Gwiazda podzieliła się również z widzami Dzień Dobry TVN swoim hobby.
- Robię na drutach, np. swetry. W tym roku nie, bo mi się nie chce, ale mam takie fazy. Teraz moją pasją jest uczenie się nowych sztuk teatralnych - przyznała.
Violetta Arlak podkreśliła też, że stara się pozytywnie myśleć o swojej przyszłości.
- Z pieniędzmi jest tak, że to jest też energia. Cieszę się, że dostaję dobre pieniądze za to, ile energii wkładam w to, co robię. Nie ma spektaklu, który sobie odpuszczam. Widzowie też to widzą, pracuję na swoją markę sama i myślę, że jest to warte tych pieniędzy - podsumowała gwiazda.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN? Wszystkie odcinki dostępne są w Player.pl
Zobacz także:
- Alice Merton o nowej płycie i własnej wytwórni. "To było dla mnie bardzo frustrujące"
- Ona rysuje, on pisze. Joanna i Michał Rusinkowie o wspólnej pracy
- Ben Affleck szczerze o polskich korzeniach. "Lubię się tak przedstawiać"
Autorka/Autor: Aleksandra Kokot
Źródło zdjęcia głównego: East News/Michał Woźniak