Dalsza część tekstu pod wideo:
Brooklyn Peltz-Beckham ma dość. Ujawnia prawdę o swojej rodzinie
Po miesiącach medialnych spekulacji na temat rodzinnego konfliktu Brooklyn Peltz-Beckham opublikował na InstaStories oświadczenie, które wstrząsnęło światem show-biznesu.
- Przez lata milczałem i dokładałem wszelkich starań, aby te sprawy pozostały prywatne. Niestety, moi rodzice i ich zespół nadal zwracają się do prasy, nie pozostawiając mi innego wyboru, jak tylko zabrać głos i opowiedzieć prawdę o niektórych z opublikowanych kłamstw. Nie chcę godzić się z moją rodziną. Nie jestem kontrolowany, po raz pierwszy w życiu bronię siebie - rozpoczął Brooklyn Peltz-Beckham.
- Przez całe moje życie rodzice kontrolowali narrację na temat naszej rodziny w prasie. [...] Ostatnio na własne oczy widziałem, do jakich środków są gotowi się posunąć, aby umieścić w mediach niezliczone kłamstwa, głównie kosztem niewinnych ludzi, aby zachować własną fasadę. Wierzę jednak, że prawda zawsze wychodzi na jaw - dodał syn Victorii i Davida.
Victoria i David Beckhamowie chcieli zniszczyć związek syna?
W dalszej części komunikatu Brooklyn Peltz-Beckham wyjawił, że rodzice od dawna próbowali zniszczyć jego związek.
- Noc przed naszym ślubem członkowie mojej rodziny powiedzieli mi, że Nicola 'nie jest z krwi' i 'nie jest rodziną'. [...] Moja mama przejęła nasz pierwszy taniec. [...] Przed 500 gośćmi weselnymi Marc Anthony zaprosił mnie na scenę, gdzie zgodnie z planem miałem zatańczyć romantyczny taniec z żoną, ale zamiast tego czekała na mnie moja mama. [...] Tańczyła ze mną w bardzo nieodpowiedni sposób przed wszystkimi gośćmi. Nigdy w życiu nie czułem się bardziej nieswojo i upokorzony - opisał 26-latek.
Według autora komunikatu Victoria Beckham miała również uniemożliwić pannie młodej założenie zaprojektowanej przez siebie sukni ślubnej. Decyzja o rezygnacji z tej kreacji miała zapaść w ostatniej chwili.
Brooklyn Peltz-Beckham dorastał w "ciągłym lęku i niepokoju"
Brooklyn Peltz-Beckham w oświadczeniu poruszył też temat kontroli jego życia.
- Twierdzenie, że moja żona mnie kontroluje, jest całkowicie błędne. Przez większość życia kontrolowali mnie moi rodzice. Dorastałem z przytłaczającym lękiem. Po raz pierwszy w życiu, odkąd odszedłem od rodziny, ten niepokój zniknął. Każdego ranka budzę się wdzięczny za życie, które wybrałem, odnalazłem spokój i ulgę. Moja żona i ja nie chcemy życia kształtowanego przez wizerunek, prasę czy manipulację. Pragniemy jedynie spokoju, prywatności i szczęścia dla nas i naszej przyszłej rodziny - podsumował syn piosenkarki, obecnie projektantki oraz byłego piłkarza.
Zobacz także:
- Dolly Parton kończy 80 lat. Oto ciekawostki z życia gwiazdy country
- Nie żyje reżyser "Króla Lwa". "Był kreatywnym wizjonerem"
- Ben Affleck szczerze o polskich korzeniach. "Lubię się tak przedstawiać"
Autorka/Autor: Dominika Czerniszewska
Źródło: instagram.com/brooklynpeltzbeckham; people.com
Źródło zdjęcia głównego: Darren Gerrish/Getty Images