Piotr Cyrwus podąża szlakiem ks. Józefa Tischnera. "Przyciągał różnych ludzi, nie tylko wierzących"

Piotr Cyrwus podąża szlakiem ks. Józefa Tischnera. "Przyciągał różnych ludzi, nie tylko wierzących"
Piotr Cyrwus góralskim szlakiem księdza Józefa Tischnera
Źródło: Dzień Dobry TVN
Piotr Cyrwus to znany aktor teatralny i filmowy. Mało kto jednak wie, że jest góralem z krwi i kości. Urodził się w Waksmundzie na Podhalu i właśnie w górach poznał księdza Józefa Tischnera - wybitnego filozofa, publicystę i wykładowcę. Z okazji 25. rocznicy śmierci duchownego aktor zabrał nas na wycieczkę po Gorcach i Łopusznej - miejscach, które są nierozerwalnie związane z wybitnym księdzem.

Fenomen księdza Józefa Tischnera, który był "naszym Józikiem"

Choć od śmierci ks. Józefa Tischnera minęło ćwierć wieku, jego obecność wciąż jest żywa – zarówno wśród górali, jak i w całej Polsce. W Łopusznej, gdzie dorastał i gdzie spędzał większość wolnego czasu, pamięć o nim jest szczególnie silna. To właśnie tam, w Gminnym Ośrodku Kultury, dyrektor Józefa Kuchta wspomina go jako postać niezwykłą, łączącą w sobie intelektualną głębię i góralską prostotę.

- Ja go postrzegałam jako księdza, jako filozofa, a z drugiej strony postrzegałam go jako kawał górala. Nie mogłam się nadziwić, jak rozmawiał z góralami, jak ich cenił. (...) Jakoś inaczej umiał do ludzi przemawiać. Był swój. Ludzie go nazywali "nasz Józik" - wspomina pani Józefa.

Spotkania z ks. Tischnerem, które zmieniały ludzi

Piotr Cyrwus poznał ks. Tischnera jako młody chłopak. Dla aktora, który dorastał w tej samej kulturze i wśród tych samych krajobrazów, duchowny był kimś więcej niż lokalnym autorytetem. Był przewodnikiem – nie tylko duchowym, ale i życiowym.

Aktor wspomina, że do księdza przychodzili ludzie z najróżniejszymi problemami – od codziennych po te, które dotyczyły spraw publicznych.

- Politycy ówczesnych czasów czasem się do Tischnera wybierali, dostawali rady. Profesor był taką instytucją - mówi Cyrwus.

Sam również zwrócił się kiedyś do duchownego po poradę. Wspomnienie tego spotkania do dziś wywołuje u niego uśmiech.

- Miałem kłopot z babą, jakby to profesor Tischner powiedział po góralsku i tak chciałem się profesora doradzić. Mówię: "Profesorze, bo ja chciałbym się tak spotkać, pogadać w cztery oczy". On tak popatrzył na mnie: "Piotruś, das se rade". Po latach zrozumiałem, że ten problem dotyczył mojej relacji z moją żoną. I już jestem 40 lat po ślubie, tak że chyba se poradziłem - żartuje aktor.

Jednym z najbardziej niezwykłych rysów osobowości ks. Tischnera była jego umiejętność słuchania. Nie tylko podczas spotkań w kancelarii czy na plebanii – także w autobusie, którym często podróżował.

- Lubił jeździć autobusem, bo w autobusie słuchał różnych opowiadań góralskich. Później z nich czerpał i powstawała "Historia filozofii po góralsku". Spotkanie z nim to było takie natchnienie - albo cię kierował tą drogą, którą idziesz, albo ci powiedział: "Idź ostrożnie". I to przyciągało różnych ludzi, nie tylko wierzących - wspomina brat księdza, Kazimierz Tischner.

Piotr Cyrwus w roli Józefa Tischnera – powrót do korzeni

Dziś Piotr Cyrwus wraca do postaci księdza w spektaklu "Wariacje tischnerowskie. Kabaret filozoficzny" w Teatrze STU. To dla niego nie tylko rola, ale także osobista podróż do czasów młodości i do człowieka, który miał wpływ na jego życie.

Aktor przypomina, że przedstawienie ma długą historię: - Pierwsza obsada to był Krzysztof Globisz, Beata Schimscheiner, Jerzy Trela.

Obecnie to on wciela się w postać księdza, a reżyser Artur "Baron" Więcek podkreśla, że Cyrwus jest do tego stworzony: "Piotrek ma rodowód bardzo, bardzo tischnerowski. Po prostu on nie ma strachu przed tym językiem. Może się bardziej nim bawić. Widział Tischnera na żywo, znał go i mi się wydaje, że on wnosi coś, co zauważył u księdza".

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki oraz Dzień Dobry TVN Extra znajdziesz też na Player.pl

Zobacz także: