Zwykła kolacja, która zmienia się związkowy chaos, czyli "Zaproszenie". Olivia Wilde: "W każdej scenie pojawiało się coś nieprzewidywalnego"

"Zaproszenie" - o czym opowiada film?
Edward Norton i Olivia Wilde o swojej nowej komedii
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Dzień Dobry Wakacje
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W kinach można już oglądać "Zaproszenie". Film w zabawny, ale przede wszystkim mądry sposób opowiada o związkach damsko-męskich. Dlaczego warto go obejrzeć? O tym w rozmowie z Anną Senkarą opowiedzieli grający w nim Edward Norton i Olivia Wilde, która film także wyreżyserowała.

"Zaproszenie" - o czym opowiada film?

W filmie można zobaczyć plejadę gwiazd: Penélope Cruz, Setha Rogena, Edwarda Nortona i Olivię Wildę, która również odpowiada za reżyserię.

- Akcja rozgrywa się podczas jednej nocy, w czasie kolacji, która właściwie od samego początku całkowicie wymyka się spod kontroli. Spotykają się dwie pary - mówiła Olivia Wilde.

- Nieszczęśliwa para spotyka szczęśliwą parę - uzupełnił Edward Norton.

- A potem wszystko pogrąża się w kompletnym chaosie - przyznała aktorka. Jak zaznaczyła, zanim zaangażowała się w ten projekt, obejrzała pierwowzór, czyli hiszpański film "Sentimental".

- Najpierw była to sztuka teatralna, a później powstał film. Kiedy Rashida Jones i Will McCormack napisali anglojęzyczną adaptację, przeczytałam scenariusz i pomyślałam: "To świetna okazja, żeby stworzyć film oparty przede wszystkim na aktorach, którzy wspólnie budują coś wyjątkowego i niepowtarzalnego". Od razu wiedziałam, że chcę być częścią tego projektu. Najpierw jako reżyserka, a później także jako aktorka - tłumaczyła.

- Oboje kochamy oryginalny film, widziałem go jeszcze wcześniej i marzyłem o tym, żeby kiedyś zrobić jego remake, później ten pomysł gdzieś utknął i na długo trafił do szuflady. Szczerze mówiąc, trochę mnie to zasmuciło. Myślałem: "Taki fajny film, szkoda, że nie udało mi się go zrobić". Bardzo lubię wcześniejsze filmy Olivii, więc kiedy zadzwoniła i powiedziała: "Zróbmy ten projekt", pomyślałem tylko: "To spełnienie marzeń" - stwierdził Edward Norton.

Edward Norton i Olivia Wilde. Jak pracowało im się razem na planie?

Choć w "Zaproszeniu" Edward Norton i Olivia Wilde nie grają pary, to mają między sobą kilka odważnych scen. Aktorka wyznała, że współpraca z Nortonem była dla niej wielką przyjemnością.

- Praca z Edwardem polega na tym, że nigdy nie wiesz, czym cię zaskoczy. W każdej scenie pojawiało się coś nieprzewidywalnego. Przez lata słyszałam, że aktorstwo polega przede wszystkim na słuchaniu partnera. To zdanie powtarza się bez przerwy podczas nauki aktorstwa. Udawałam, że rozumiem, o co chodzi, dopiero ten film sprawił, że naprawdę to kupiłam. Wystarczy wiedzieć, kim jest twoja postać, słuchać drugiej osoby i po prostu się bawić - wyjaśniła.

- My naprawdę bardzo często doprowadzaliśmy się do śmiechu. Myślę, że między Hawkiem i Angelą od samego początku pojawia się pewna chemia. Nie kontrolowaliśmy przesadnie dialogów ani tego, co dzieje się w scenach, pozwalaliśmy sobie trochę improwizować. W filmie można zobaczyć momenty, kiedy śmieję się z czegoś, co Olivia powiedziała, chociaż w ogóle nie było tego w scenariuszu - zdradził Edward Norton.

Nie oglądałeś Dzień Dobry Wakacje na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Katarzyna Oleksik
Reporter: Anna Senkara