- Marta Wierzbicka-Sokolik długo nie była przekonana do małżeństwa
- Decyzja o ślubie była podyktowana m.in. sytuacją zdrowotną i przepisami
- Ceremonia odbyła się spontanicznie i pełna była wpadek
Marta Wierzbicka-Sokolik - życie prywatne, ślub
Marta Wierzbicka, znana m.in. z serialu "Na Wspólnej", wzięła ślub 24 maja 2025 roku. Jej mężem został Jan Sokolik, z którym gwiazda związana jest od lat. Kameralna ceremonia odbyła się w Warszawie, a aktorka zaprezentowała się w minimalistycznej białej sukni. Para zdecydowała się sformalizować związek po 7 latach wspólnego życia. Za romantyczną decyzją o ślubie kryje się znacznie więcej niż tylko miłość. Artystka przyznaje, że rzeczywistość brutalnie zweryfikowała ich podejście do formalizacji związku.
- W pewnym momencie zaczęłam chorować i zdaliśmy sobie sprawę z tego, że jeśli trafiłabym do szpitala, to mój partner nie mógłby mnie odwiedzić i dowiedzieć się, co mi jest. To straszne, że trzeba myśleć w takich kategoriach, ale tak wygląda rzeczywistość. Mimo że ktoś ci jest najbliższy na świecie i jesteś z nim od lat, dopóki nie weźmiecie ślubu, nie masz prawa zapytać o jego zdrowie - tłumaczy Marta Wierzbicka-Sokolik w rozmowie z "Plejadą".
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:
- Bardzo lubię mówić, że mam męża. Choć to wcale nie było takie oczywiste, że weźmiemy ślub. Przez długi czas wydawało nam się, że się na to nie zdecydujemy. Jednak po siedmiu latach bycia razem podjęliśmy tę decyzję. Dość spontanicznie i raczej z pragmatycznych powodów - dodaje aktorka.
Marta Wierzbicka-Sokolik o wpadkach podczas ślubu
Aktorka początkowo chciała utrzymać ślub w tajemnicy, a informacja wyciekła dzięki gościom weselnym. Później potwierdziła radosne wieści, mówiąc o tym dniu, jako "wspaniałym przeżyciu". Więcej dowiesz się tutaj. Choć wiele gwiazd planuje każdy detal miesiącami, u niej było zupełnie inaczej. Spontaniczność, niewiedza i emocje stworzyły mieszankę, która mogła skończyć się katastrofą.
- Zaliczyliśmy sporo wpadek, ale szliśmy na żywioł. W ogóle nie wiedzieliśmy, na czym będzie polegał i jak będzie wyglądał ślub cywilny w Pałacu Ślubów. Nikt nie był w stanie odpowiedzieć na nasze pytania. Działaliśmy trochę po omacku - wspomina Marta Wierzbicka-Sokolik.
- Ostatecznie okazało się, że wszystko trwało 15 minut. I nieskromnie mogę powiedzieć, że nasz ślub był super. Zaprosiliśmy tylko najbliższe nam osoby. Na zmianę śmialiśmy się i wzruszaliśmy razem z naszymi gośćmi. Było bardzo energetycznie, na luzie, tak po naszemu - podsumowuje.
Zobacz także:
- Czy Marta Wierzbicka to jesieniara? "Dajmy sobie nic nie robić"
- Jak tanio podróżować? Marta Wierzbicka zdradza swoje patenty. "W granicach nieprzekraczających budżetu"
- Marta Wierzbicka chętnie podróżuje po Polsce, ale najbardziej kocha jedno miejsce. "Jest najpiękniejszy