Co Łukasz Garlicki robił w przerwie od mediów? "Zależy mi, żeby wzbudzić efekt lęku"

Malarstwo - nieznana pasja Łukasza Garlickiego
Nieznana pasja Łukasza Garlickiego
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Michał Woźniak/East News
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Przez lata kojarzony był przede wszystkim z rolami filmowymi i telewizyjnymi. Widzowie pamiętają go między innymi z serialu "BrzydUla". W ostatnich latach Łukasz Garlicki znacznie rzadziej pojawiał się jednak w mediach głównego nurtu. Jak się okazuje, nie był to czas zawodowej bezczynności. Aktor poświęcił się działalności artystycznej, rozwijając pasję, która towarzyszy mu od dzieciństwa. O szczegółach opowiedział w Dzień Dobry Wakacje.

Malarstwo - pasja Łukasza Garlickiego

Łukasz Garlicki od lat związany jest ze światem filmu i teatru, a kreatywność zawsze znajdowała w jego życiu różne ujścia. Jak przyznał w rozmowie z prowadzącymi Dzień Dobry Wakacje, okres mniejszej obecności w mediach był świadomą decyzją i okazją do skupienia się na innych aktywnościach.

- To jest trochę jak z opalaniem się, że jak się człowiek długo eksponuje, to musi potem zejść ze słońca, żeby nie stać się fioletowym. Po prostu poświęciłem się innym aktywnościom. Stwierdziłem, że zrobię coś innego dla siebie. Dużo czytałem, cerowałem, malowałem - wymienia aktor.

Gwiazdor "BrzydUli" podkreśla że potrzeba tworzenia towarzyszy mu niezależnie od wykonywanego zawodu. Kiedy nie realizuje się w jednej dziedzinie, naturalnie sięga po inną formę artystycznej ekspresji. Tym razem po malarstwo. Jak wyjaśnił, jego zainteresowanie sztukami plastycznymi nie pojawiło się nagle. Korzenie tej pasji sięgają lat dziecięcych.

- Właściwie od dzieciństwa dużo rysowałem, miałem pełno albumów w domu z malarstwem. Jedno z moich pierwszych wspomnień to jest album Hieronima Boscha. Zawsze oglądałem te obrazy piekła i chyba się lubiłem bać trochę, i tak mi zostało. Później jakoś tak to naturalnie wynikło - zaznacza.

Łukasz Garlicki - od "BrzydUli" do galerii sztuki

Fascynacja niejednoznacznością, mrokiem i silnymi emocjami widoczna jest dziś w obrazach autorstwa Łukasza Garlickiego. Aktor nie ukrywa, że nie zależy mu na akademickim analizowaniu twórczości. Znacznie ważniejsze jest dla niego bezpośrednie oddziaływanie na odbiorcę.

- Ja się spotykam z takim odbiorem, na jakim mi zależy, a zależy mi, żeby moje obrazy działały bezpośrednio na emocje. (...) Mnie nie interesuje akademicki odbiór tego. Oczywiście jakieś treści są tam zaszyfrowane, ja daję jakieś tropy, ale głównie mi chodzi o taki emocjonalny odbiór. Zależy mi, żeby wzbudzić efekt zaskoczenia, lęku, niepewności. (...) Obrazy można oglądać i w dzień, i przy świetle ultrafioletowym, i wtedy trochę inaczej one działają, są jeszcze bardziej psychodeliczne - przekonuje artysta.

Malarstwo przestało być wyłącznie prywatną pasją aktora i powoli staje się kolejnym rozdziałem jego działalności artystycznej. Dowodem na to jest planowana wystawa prac.

- 11 września będzie wernisaż moich prac w Janos Gallery Marcina Janosa Krawczyka. To jest mój kolega, aktor, który jest też kolekcjonerem sztuki i ma w swoich zbiorach takich malarzy jak Jarosław Modzelewski czy Jan Dobkowski - zachęca gość Dzień Dobry Wakacje.

Nie oglądałeś Dzień Dobry Wakacje na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl. 

Zobacz także:

Autorka/Autor: Berenika Olesińska