Anna Rusowicz pisze o życiu w celibacie. Zaskakujące wyznanie artystki

Anna Rusowicz
Anna Rusowicz
Źródło zdj. gł.: Michał Woźniak/East News
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Anna Rusowicz zdecydowała się na wyjątkowo osobisty wpis w mediach społecznościowych. Artystka otwarcie opowiedziała o swoim podejściu do miłości, relacji i samotności, przyznając, że od kilku lat żyje w celibacie. Jej słowa błyskawicznie przyciągnęły uwagę fanów i wywołały szeroką dyskusję w sieci.
Kluczowe fakty:
  • Anna Rusowicz wyznała, że od kilku lat żyje w celibacie
  • Artystka opublikowała obszerny wpis o miłości, relacjach i samotności
  • Wokalistka zwróciła uwagę na presję społeczną dotyczącą związków

Anna Rusowicz o celibacie i poszukiwaniu miłości

Anna Rusowicz od lat uchodzi za jedną z najbardziej charakterystycznych postaci polskiej sceny muzycznej. Laureatka Fryderyków i Superjedynek tym razem nie mówiła jednak o muzyce, lecz o życiu prywatnym i emocjach. W obszernym wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych artystka zdobyła się na niezwykle osobiste wyznanie dotyczące relacji i własnych doświadczeń po zakończeniu małżeństwa z Hubertem Gasiulem.

Anna Rusowicz 3 lata temu zaskoczyła fanów i poinformowała, że zdecydował się na samoślub. Więcej na ten temat dowiesz się tutaj. Teraz artystka zdecydowała się na wyznanie o celibacie, jak przyznaje, ceni sobie obecny styl życia i pozostaje wierna sobie.

Szczere wyznanie Anny Rusowicz o relacjach i samotności

We wpisie zwróciła uwagę na społeczną presję dotyczącą bycia w związku oraz rozczarowanie, jakie coraz częściej towarzyszy współczesnym relacjom. Rusowicz podkreśliła, że prawdziwe poczucie bliskości i bezpieczeństwa nie zawsze można odnaleźć w przypadkowych znajomościach czy popularnych aplikacjach randkowych. Artystka zakończyła swój wpis refleksją nad tym, czym naprawdę jest miłość i gdzie warto jej szukać.

- Żyję od kilku lat w celibacie... i uważam, że celibat jest sexy. Ktoś pomyśli - to teraz taka moda? Po trudnych związkach, żałobie po relacji przychodzi czas na nas samych. Jestem psychologiem, obserwuję ludzi rzucających się w wir relacji po to, by siebie dopełnić, dokochać, znaleźć potwierdzenie w czyichś oczach. Miłość to waluta najbardziej pożądana, droższa niż diamenty i złoto. Każdy jej pragnie na całym globie i wszędzie jej ciągle brakuje. Więc jeśli nie nauczono Cię jak kochać w dzieciństwie (bo miłość to umiejętność) i nie dostałeś tej miłości, będziesz jej szukać obsesyjnie w każdym potencjalnym człowieku - napisała Anna Rusowicz.

- A nawet jeśli miałeś kochający dom, to społecznie będziesz ulegał iluzji, że musisz sobie kogoś znaleźć, bo tak trzeba. Lojalność, bliskość, czułość, bo tak naprawdę za tym tęsknimy i to nazywamy miłością, nie znajdziemy tego na popularnych portalach randkowych, to czemu w ogóle jej tam szukamy? Stąd się bierze ogólne rozczarowanie relacjami romantycznymi. Pytanie zatem - gdzie szukać miłości? Najszybciej w sobie, w wierze, w przyjaźni, w pasjach, w życiu. Miłość to nie kompulsywny seks, to nie uwiedzenie, nie wykorzystanie, a spokój, łagodność, akceptacja, szacunek, oddanie itp. A więc czego tak naprawdę szukasz człowieku w drugim człowieku i gdzie tego szukasz? Oto jest pytanie - podsumowała.

Wyznanie wokalistki spotkało się z wieloma reakcjami w sieci. - Dobry wpis. Pełna zgoda. Myślę, że to wszystko jest bliskie osobom dojrzałym. - Wartościowy przekaz... prawdziwy i bardzo istotny. Daje dużo do przemyśleń. - W końcu coś prawdziwego: bez lukru, bez pozowania i bez tej całej instagramowej iluzji miłości. Dobrze przeczytać coś, co ma sens.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Oskar Netkowski