Psy, owce i juhasi
Psy są niezastąpionymi pomocnikami w wypasaniu owiec.
Tadek Pawlik to juhas, który pracuje z psami pasterskimi. Jego współpracownikiem i jednocześnie przyjacielem jest 1,5-roczny Agnus. - W tym roku on uczy się pasterskiej roboty, ale niesamowity talent tego pieska jest - tłumaczył w Dzień Dobry Wakacje.
- Nie wyobrażam se juhaski na hali bez psów, zarówno tych pasących, jak i mamy bordery, czy też mieli my pięknego owczarka niemieckiego, ale przede wszystkim bez podhalanów, bez białych psów, które stróżują i one robią robotę, bo to nie jest tylko paść w dzień, ale to jest tak samo wytrwać, jak jest owce w koszarze w nocy. Jak przyjdzie niedźwiedź, to ten podhalan jest podstawą obrony w nocy - zaznaczył juhas Jan Stopka.
Wyjątkowa relacja psów i owiec
Pasterstwo, zdaniem bohaterów materiału, jest pracą człowieka, psa i owiec. Co ciekawe, przyjaźnie nawiązują się też między dwoma ostatnimi, wymienionymi gatunkami.
- Jest tu taka owca, że razem nawet jak idą później, owca się pasie, napasie się ze trzy godziny, a później idą przeżuwać pokarm do cienia, to pies między nimi śpi, ma parę ukochanych owiec i podgryza je za ucho. Jak się czasami patrzy na te relacje to czasami aż chce się śmiać - opowiadał Tadek Pawlik w Dzień Dobry Wakacje.
- Felek jest aparat, bo się zakochał w owcy, ale teraz nie jest dość wierny, bo teraz już chyba zakochał się w trzeciej albo w trzech naraz, ale to tak jest. Miłość międzygatunkowa na tej zasadzie, tu mamy na hali taką próbkę tego, że pies potrafi się z tymi owcami bardzo zżyć - dodał Jan Stopka.
Więcej ciekawostek poznasz w materiale wideo.
Nie oglądałeś Dzień Dobry Wakacje na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Niedźwiedź na szlaku na Rysy. Niezwykłe nagranie z Tatr podbija internet
- Szokujące nagranie z Tatr. Turyści na szlaku, który zamienił się w rwący potok. "Każdy krok mógł skończyć się bardzo źle"
- Wspomnienia osób rażonych piorunem w Tatrach. "Popalone ubrania, pełno krwi, ludzie krzyczeli"