Silne emocje i wulgaryzmy na boisku. Za to słowo Radosław Majdan dostał czerwoną kartkę
Jak i kiedy przeklinają sportowcy?
Radosław Majdan przyznał, że emocje, które towarzyszą wydarzeniom sportowym, są tak silne, że znajdują one swój upust często właśnie w przekleństwach.
- Dla podkreślenia nawet formy przekazu, wyrazistości przekazu w komunikacji między zawodnikami te przekleństwa padają, padały i pewnie padać będą - powiedział w Dzień Dobry TVN.
Były reprezentant Polski i komentator sportowy dodał, że zdarzyło mu się zostać ukaranym za to, że przeklinał.
- Grałem wtedy w Turcji. Było jakieś dośrodkowanie. (...) Czuję, jak ktoś mnie popycha z tyłu, ja się przewracam, piłka gdzieś tam oczywiście wypada mi z rąk, ktoś ją strzela do pustej bramki. Ja biorę tę piłkę, chcę postawić, że rzut wolny, że faul, ale patrzę, że sędzia pokazuje na środek boiska. Biegnę do niego i nagle zaczynam się denerwować i nagle powiedziałem mu, nie wiem dlaczego, w języku angielskim "weź spadaj" i on od razu dał mi czerwoną kartkę - wyznał.
Z emocjami świetnie potrafi sobie radzić Marek Furjan, komentator sportowy. Przyznał, że nigdy nie zdarzyło mu się powiedział "brzydkiego słowa" na wizji.
- Te emocje komentatora są trochę inne, natomiast obcuję z tymi przekleństwami w takim sporcie dżentelmenów, jakim jest tenis, bo mam wrażenie, że ludzie, kibice, widzowie czasem chcą wypatroszyć tych sportowców z emocji, a oni są normalnymi ludźmi, mają tych emocji dużo, nie posługują się tym językiem na co dzień. Natomiast podczas rywalizacji różne "kwiatki" można usłyszeć - przyznał.
Czy przeklinanie przynosi nam ulgę?
W ocenie Macieja Makselona nie da jednoznacznie ocenić, czy przeklinanie w jakiś sposób nam pomaga.
- Przez parędziesiąt lat pan Richard Stephens w Wielkiej Brytanii badał te sprawy. Okazuje się, że one faktycznie potrafią nam dawać ulgę albo ponadnaturalne zdolności. Kiedy pan Stephens np. badał, jak sobie radzić z uczuciem bólu. to okazuje się, że ludzie, którzy mieli zanurzoną rękę w lodowatej wodzie i mogli wyrzucać z siebie wulgaryzmy byli w stanie wytrzymywać ten ból dłużej. To zwiększa naszą tolerancję na ból, podobnie jest przy ćwiczeniach fizycznych, potrafi zwiększyć to chwilowo naszą siłę. Teraz, dlaczego? Trudno jest stwierdzić w sposób jednoznaczny, kiedy my tutaj mówimy o przeklinaniu, to chodzi nam o rzucanie wulgaryzmami, bo to nie jest to samo w takim bardziej precyzyjnym rozumieniu, chodzi o wykroczenie poza normę. Kiedy my wychodzimy poza normę, łamiemy jakieś tabu, to w naszym organizmie może się pojawiać taka reakcja podobna do stresowej, w związku z tym jesteśmy wtedy przez chwilę bardziej odporni na ból lub mamy przez moment więcej siły - podsumował.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Od widowni do kadry narodowej. Udowadniają, że cheerleading jest nie tylko dla nastolatek
- "Połączyły nas ciężary". Dziadek jest 43-krotnym mistrzem świata, teraz ona bije rekordy
- Schudł ponad 60 kg i przebiegł 100 km przez Saharę. "Powiedziałem sobie, że dam radę"