Młode małżeństwa, które dotrwały do ślubu w czystości
W studiu Dzień Dobry TVN gościliśmy Milenę i Piotra Bendkowskich oraz Paulinę i Mikołaja Osińskich - dwie pary, które podjęły decyzję o zachowaniu seksualnej czystości aż do zawarcia małżeństwa. Ich postanowienie, w którym wytrwali, nie było przypadkowe - wynikało z rozmów, przekonań, silnej wiary oraz wieloletnich obserwacji innych związków.
- Nasza droga zaczęła się od przyjaźni. Przyjaźniliśmy się przez rok, a po roku stwierdziliśmy, że chcemy wejść w związek. Ten związek trwał do małżeństwa dwa i pół roku - opowiada Milena Bendkowska.
Jej mąż dodaje, że rozmowy o tym, jakie oboje mają spojrzenie na budowanie romantycznej relacji, pojawiły się u nich na bardzo wczesnym etapie.
- U nas było tak, że my w sumie jeszcze zanim byliśmy razem, to już o tym rozmawialiśmy, jak według nas powinien wyglądać związek, co byłoby dla nas ważne, gdybyśmy w takim związku byli. Te rozmowy o czystości były też. My w ogóle osobiście podjęliśmy tę decyzję, jeszcze zanim się poznaliśmy, bo widzimy dużo piękna w tej drodze czystości - zaznacza Piotr Bendkowski.
Paulina i Mikołaj Osińscy również podkreślają, że decyzja o rezygnacji z fizycznych zbliżeń do momentu ślubu dojrzewała w nich latami.
- Przyjaźniliśmy się dość długo, a w związku byliśmy około roku - mówi Mikołaj Osiński.
- Już jako dziecko wiedziałam, że to jest coś tak ważnego, że chciałabym poczekać i dla mnie to było naprawdę istotne, żeby czekać na męża. Później, kiedy się nawróciłam, znalazłam Boga, zaczęłam rozumieć, o co w tym chodzi z perspektywy wiary, jakie to ma znaczenie, jakie to ma wartości - wyznaje Paulina Osińska.
Czystość przedmałżeńska - owoc wiary i obserwacji
Wątek wiary i przekonań wyniesionych z domu lub z chrześcijańskich wspólnot dominował w rozmowie młodych małżonków w studiu Dzień Dobry TVN w kontekście zachowania seksualnej czystości.
- To decyzja motywowana wiarą, bo trudna decyzja. Ale tak zdecydowaliśmy, że tak chcemy żyć. Pochodzimy też z takich środowisk wspólnotowych, chrześcijańskich i stąd ta decyzja, że chcemy iść za tym, co mówił Jezus i za tym, co jest napisane w Piśmie, i wierzymy, że to może nie jest gwarancja sukcesu w małżeństwie, ale drogowskaz, który został nam dany - wyjaśnia Mikołaj Osiński.
Milena Bendkowska przekonuje natomiast, że główną rolę w kształtowaniu podobnego światopoglądu odegrała w jej życiu obserwacja.
- Ja nie zawsze byłam wierząca i nie wychowywałam się w wierzącej rodzinie. Po prostu obserwowałam te rodziny i te małżeństwa, które ze współżyciem czekały do ślubu i obserwowałam pary, gdzie tego nie ma. Widziałam jednak dużo plusów w tym czekaniu ze współżyciem i taką decyzję po prostu podjęłam - tłumaczy młoda żona.
Jakie trudności napotkały na swojej drodze pary żyjące w przedmałżeńskiej czystości?
Goście Dzień Dobry TVN nie ukrywają, że wytrwanie w postanowieniu rezygnacji z fizycznej bliskości do momentu zawarcia związku małżeńskiego wiązało się z wieloma trudnościami - pokonywaniem własnych słabości oraz codziennym zmaganiem się z biologicznymi i hormonalnymi reakcjami ciała.
- Były trudne momenty, aczkolwiek zawsze staraliśmy się podchodzić do siebie z miłością. Każdego dnia toczyliśmy takie rozmowy ze sobą, że każdego dnia ja na nowo tę decyzję podejmuję, że chcę w tej czystości trwać, więc myślę, że to bardzo pomagało. Rozmowy, gdzie jest moja granica, co możemy, a co nie - wyjaśnia Milena Bendkowska.
- W relacji ważne jest, żeby wszystko było krok po kroku. Bo też okazywaliśmy sobie miłość cieleśnie przed małżeństwem, ale to może być chodzenie za rękę, przytulanie - wskazuje jej mąż, Piotr Bendkowski.
Nasi goście często słyszeli od osób postronnych, że droga przedmałżeńskiej czystości, którą obrali, wiąże się z ryzykiem niedopasowania seksualnego. Młodzi małżonkowie uświadamiają jednak, że każda relacja i poszczególne jej etapy noszą brzemię niepewności.
- Spotykamy się z takimi argumentami i po części pewnie są słuszne, ale ja tak sobie myślę o życiu i o relacjach, że czasem im więcej poznamy, tym mniej wiemy. Kwestia relacji nie jest tak matematyczna i tak wymierna, a szczególnie jeżeli chodzi o tę strefę seksualną i przyszłości w małżeństwie. Przykładowo - teraz tutaj mam żonę w ciąży i nie sprawdziliśmy się jeszcze jako rodzice. Nie sprawdziliśmy się jeszcze w starości, nie sprawdziliśmy się jeszcze w żałobie, ale wchodzimy przez wiarę w to, że będziemy o tym rozmawiać, że będziemy sobie wzajemnie służyć i znajdziemy rozwiązania - podsumowuje Mikołaj Osiński.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Dlaczego słowo "seks" wciąż nas paraliżuje? Eksperci diagnozują nasze społeczne tabu
- Anna Rusowicz pisze o życiu w celibacie. Zaskakujące wyznanie artystki
- Seniorzy czerpią więcej przyjemności z seksu niż młodsi. "Emerytami jesteśmy tylko dla ZUS-u"