Po utracie 60 kilogramów zmagała się z nadmiarem skóry. Pomogła chirurgia plastyczna. "Polecam każdemu"
Nadmiar skóry po odchudzaniu. Historia Martyny i opinia eksperta
Martyna zrzuciła 60 kilogramów dzięki diecie, determinacji i konsekwentnej pracy nad sobą. Choć osiągnęła wymarzoną wagę, pozostał problem, z którym nie poradziły sobie ćwiczenia ani aktywny tryb życia - nadmiar wiotkiej skóry po dużej redukcji masy ciała.
26-latka przyznaje, że utrata wagi była dla niej ogromnym sukcesem, jednak wraz z nią pojawił się nowy kompleks. Mimo regularnych treningów i dbania o sylwetkę skóra nie wróciła do dawnej elastyczności. Na brzuchu pozostał wyraźny nawis skórny oraz rozstępy będące pamiątką po latach wahań wagi.
- Po utracie wagi przyszedł kolejny kompleks, jakim była skóra. Nieważne, ile człowiek by ćwiczył, co by nie robił, no to po prostu zostało. Nie było to dla mnie fajne jako dla młodej osoby. Mam 26 lat i myślałam jednak, że spoko, ćwicząc, pływając, naprawdę ogarniając temat, zrobię to. No ale to się nie udało – powiedziała Martyna.
Jak wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Artur Pasternak, specjalista chirurgii plastycznej z Kliniki Dr Szczyt, po znacznej utracie kilogramów skóra często nie jest już w stanie samoistnie się obkurczyć. W takich przypadkach jedynym skutecznym rozwiązaniem może być chirurgia plastyczna.
Plastyka brzucha – na czym polega zabieg?
Plastyka brzucha to jeden z najczęściej wykonywanych zabiegów u osób, które zmagają się z nadmiarem skóry po ciąży lub dużej utracie masy ciała. Jak wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Artur Pasternak, specjalista chirurgii plastycznej, jest to złożona procedura przeprowadzana w znieczuleniu ogólnym, trwająca około trzech godzin.
Specjalista podkreśla, że w trakcie zabiegu możliwe jest również jednoczesne zaopatrzenie przepuklin, które nierzadko występują u kobiet po porodzie. Jak każda operacja, plastyka brzucha wiąże się jednak z ryzykiem powikłań, dlatego każdy przypadek wymaga indywidualnej kwalifikacji i szczegółowej konsultacji lekarskiej.
Przeciwwskazaniem do zabiegu mogą być m.in. nieuregulowane choroby przewlekłe czy zaburzenia krzepnięcia krwi. Chirurgia plastyczna wykonywana jest u pacjentów w stabilnym stanie zdrowia, dlatego przed operacją konieczne jest wyrównanie ewentualnych schorzeń.
- Procedura plastyki powłok brzusznych odbywa się w znieczuleniu ogólnym. To jest zabieg, który trwa około trzech godzin. W pierwszym etapie usuwam nadmiar wiotkiej, wiszącej, nawisającej skóry i tkanki podskórnej podbrzusza. Następnie zszywam mięśnie proste. Musimy pamiętać, że często u pacjentek po ciąży czy też po schudnięciu te tkanki wiotczeją, mięśnie rozchodzą się na boki, powstaje ich rozstęp. Więc żeby zawęzić talię, zszywam te mięśnie, rekonstruuję całe powłoki brzuszne, a następnie pozostałą skórę napinam i zszywam ranę. Także to jest procedura dosyć złożona - powiedział lekarz.
Zdaniem prof. Pasternaka efekty plastyki brzucha wykraczają daleko poza poprawę wyglądu. Zabieg pomaga odzyskać sprawność i komfort funkcjonowania, a po zakończeniu procesu gojenia, który trwa około trzech miesięcy, pacjenci mogą wrócić do pełnej aktywności. Nie bez znaczenia pozostaje także aspekt psychologiczny - większa pewność siebie, lepsze samopoczucie i poprawa jakości życia to korzyści, które często towarzyszą metamorfozie sylwetki.
- To jest zabieg, który ma aspekt trójwymiarowy tak naprawdę. Sylwetka, piękny, atrakcyjny brzuch, nowy brzuch. To jest pierwsza sprawa. Druga sprawa to na pewno powrót funkcji. Bo chirurgia plastyczna to nie tylko forma, ale i funkcja, w związku z czym wracamy do pełnej aktywności. Wprawdzie trwa to trzy miesiące po operacji, bo okres pełnego wygojenia tyle wynosi, natomiast pacjentki wracają do pełnej aktywności. No i ten trzeci aspekt, aspekt psychologiczny. Wzrasta quality of life, wzrasta pewność siebie. Tak że w połączeniu adresujemy w tym jednym zabiegu te trzy kwestie. – powiedział lekarz.
Życie po operacji
Dla Martyny operacja plastyki brzucha była ostatnim etapem wielkiej metamorfozy rozpoczętej od utraty 60 kilogramów. Jak przyznaje, pierwsze tygodnie po zabiegu wymagały cierpliwości i ścisłego przestrzegania zaleceń lekarzy.
- Moje pierwsze dwa tygodnie były dosłownie pochylone, bo musiałam chodzić w zgiętej pozycji ze względu na to, aby tutaj wszystko się ładnie goiło. Więc stosując się do zaleceń pozabiegowych, tak też robiłam. Było to trochę utrudnienie, ale cel uświęca środki. Tak naprawdę nie odczułam tego jakoś bardzo. Wszystko się pięknie wygoiło. Wiadomo, to nie są przyjemne rzeczy. Nie ma co też słodzić. Po prostu tak jest, że to boli. Ale to jest okres przejściowy. Wszystko jest przejściowe. Tutaj z kliniką dostałam wskazówki, jak powinna wyglądać moja rehabilitacja.
Dziś Martyna ponownie prowadzi aktywny tryb życia. Jeździ na rowerze, wykonuje ćwiczenia wzmacniające mięśnie brzucha i regularnie trenuje. Jej zdaniem ruch i aktywność fizyczna są kluczowe nie tylko dla utrzymania efektów metamorfozy, ale także dla dobrego samopoczucia.
Największą zmianę zauważa jednak w swojej psychice. Z większą pewnością siebie korzysta z życia i realizuje marzenia, które wcześniej odkładała na później. W tym sezonie po raz pierwszy bez skrępowania założyła wymarzone bikini i wybrała się na basen.
- Każdemu polecam i uważam, że tego w domu nie wysiedzimy. Po prostu trzeba brać życie w swoje ręce i działać. Jak najbardziej. Mental mamy mega teraz. Takie mamy wrażenie właśnie. No ja się bardzo cieszę. Jeżelibym narzekała, tobym zgrzeszyła. Ja po prostu codziennie budzę się z uśmiechem. Byłam na basenie już w tym sezonie, więc mam w końcu moje ubogie bikini, o którym marzyłam. Więc no nic, tylko się cieszyć – podsumowała.
Więcej o zabiegu przeczytasz tutaj: https://www.drszczyt.pl/zabiegi/plastyka-brzucha
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Modna dieta zmienia pracę mózgu? Zaskakujące odkrycie naukowców
- Wystarczy jeden plasterek, a suplementy nie będą potrzebne
- Słodycze nie muszą tuczyć. Dowiedź się, jak przygotować ich zdrowsze wersje