Polski organista zagrał dla papieża Leona XIV przed 700 tys. wiernych. "Nie da się tego opisać słowami"
Polak współtworzył oprawę muzyczną do wielkiej mszy papieża Leona XIV we Francji
Pielgrzymka Leona XIV do Francji, która odbyła się w dniach 25-28 września, była wydarzeniem szczególnym - zarówno dla francuskich katolików, jak i dla środowiska muzyki kościelnej. Była to pierwsza od 20 lat wizyta papieża w tym kraju, a centralnym punktem programu stała się uroczysta msza święta, w której udział wzięło około 700 tysięcy wiernych.
W przygotowanie muzycznej oprawy nabożeństwa zaangażowany był Karol Mossakowski, polski organista od lat mieszkający nad Sekwaną. Muzyk nie ograniczał się jedynie do wykonania utworów podczas liturgii, współtworzył również całą warstwę muzyczną wydarzenia, które ze względu na skalę i liczbę uczestników stanowiło ogromne wyzwanie organizacyjne.
Jak przyznał w rozmowie z Dzień Dobry TVN, rzeczywistość okazała się jeszcze bardziej imponująca niż wcześniejsze wyobrażenia.
- Nie da się tego opisać słowami. Ja sobie próbowałem wyobrazić, jak to będzie, na kilka dni przed. To przechodzi jakiekolwiek oczekiwania, bo my, organiści, nie gramy generalnie w plenerze i jeszcze w samym centrum Paryża - wyznał Karol Mossakowski.
Dla muzyka było to doświadczenie wyjątkowe nie tylko ze względu na obecność papieża, ale także skalę przedsięwzięcia. Organy kojarzone są przede wszystkim z przestrzenią kościołów i sal koncertowych. Tym razem ich brzmienie rozchodziło się po centrum jednej z największych europejskich metropolii.
- Pół miasta słyszało organy, bo dostałem wiadomość od znajomych, że słychać mnie w metrze. Ja ludzi za sobą nie widziałem, tylko słyszałem taki ogromny entuzjazm, krzyki itd. I kolejnym wielkim akcentem było to, że podczas grania nagle papież pojawia się kilka metrów ode mnie - wspominał polski organista.
Karol Mossakowski - organista z Polski, który robi karierę we Francji
Dziś Karol Mossakowski jest cenionym muzykiem koncertującym na całym świecie, ale jego historia rozpoczęła się w Polsce, w domu, w którym instrumenty klawiszowe były obecne na co dzień. Wybór tej drogi zawodowej okazał się więc w pewnym sensie naturalną konsekwencją rodzinnych tradycji.
- Mój tata jest organistą, więc u nas w domu to było dość oczywiste. Dla mnie i dla moich braci granie to była forma zabawy. Wyjechałem do Paryża, kiedy miałem 20 lat, na studia. To już jest mój 16. rok w Paryżu - zaznaczył organista.
- Jestem głównie koncertującym organistą. Moim głównym zawodem jest latanie po świecie i granie koncertów, ale zachowuję też w sobie tę część organisty liturgicznego. Jestem organistą w takim słynnym kościele w Paryżu, gdzie mamy organy z XIX wieku - dodał Mossakowski.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- "To jedna z tych cech, które najbardziej go wyróżniają". Oto skromny artysta, który ubiera papieży
- Coś takiego zdarzyło się po raz pierwszy. Awaria papieskiego samolotu, pomógł król
- Papież Leon XIV zrobił viralowy gest "6-7". Nagranie z młodzieżą podbija internet