Seks przed ślubem, zdrady, rozwody - Polacy zapytani o postawy moralne. Nowe badanie zaskakuje

CBOS zapytał Polaków o seks, zdrady i rozwody. Niektóre odpowiedzi mogą zaskakiwać
CBOS zapytał Polaków o seks, zdrady i rozwody. Niektóre odpowiedzi mogą zaskakiwać
Źródło zdj. gł.: Jakub Zerdzicki/Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Czy Polacy stali się bardziej liberalni obyczajowo? Najnowszy sondaż Centrum Badania Opinii Społecznej pokazuje, że w ciągu ostatnich pięciu lat nasze podejście do wielu kwestii moralnych pozostało niemal bez zmian. Są jednak wyjątki, które mogą zaskakiwać. Choć większość respondentów nie widzi nic złego w seksie przed ślubem, antykoncepcji czy życiu bez ślubu, w niektórych obszarach wyraźnie wzrosła społeczna dezaprobata. CBOS wskazał również, co najbardziej różnicuje Polaków w ocenach moralnych.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:

6032025_SONDA_DZIENKOBIET
O czym marzą kobiety? Sonda uliczna

CBOS zbadał moralność Polaków. Seks przed ślubem i antykoncepcja

Centrum Badania Opinii Społecznej (CBOS) zbadało w sierpniu br. oceny moralne wybranych zjawisk i zachowań. Wynika z nich, że przez ostatnie pięć lat Polacy nie zmienili się istotnie w kwestiach obyczajowych. Ich stosunek do takich zjawisk i zachowań, jak życie w związku bez ślubu, stosowanie antykoncepcji, seks przed ślubem, homoseksualizm czy przerywanie ciąży, pozostaje zbliżony do zarejestrowanego w 2021 r. Jedynie rozwód spotyka się z mniejszym przyzwoleniem, choć nadal przeważającym nad dezaprobatą niż wówczas, ale jednocześnie wciąż większym niż w dwóch wcześniejszych dekadach. 62 proc. badanych przez CBOS uważa, że nie ma nic złego w seksie przed ślubem. Odmiennego zdania było 16 proc. respondentów. W przypadku stosowania środków antykoncepcyjnych za opowiedziało się 62 proc. ankietowanych wobec 18 proc. przeciwników. Także za życiem w związku bez ślubu opowiedziało się 62 proc. wobec 19 proc. przeciwników. W rozwodzie nie widzi nic złego 44 proc. badanych wobec 25 proc. uczestników badania, które było odmiennego zdania. W przypadku homoseksualizmu badanie CBOS pokazało ambiwalencje postaw. 40 proc. respondentów postrzega to jako coś złego, a 37 proc. twierdzi, że nie ma w tym nic negatywnego. Z kolei w kwestii eutanazji odpowiednio 39 proc. uznaje ją za coś negatywnego przy 37 proc., którzy mają odwrotne zdanie. Z wyraźną dezaprobatą spotykają się takie zachowania, jak jazda na gapę autobusem (76 proc. uważa to za coś złego wobec 10 proc. przeciwnego zdania), przekraczanie dozwolonej prędkości na drodze (81 proc. wobec 7 proc.), dokonywanie fikcyjnych darowizn lub zaniżanie dochodów, by zapłacić mniejszy podatek (82 proc. wobec 5 proc.), zaniedbywanie swoich obowiązków w pracy (85 proc. wobec 4 proc.), wykorzystywanie stanowiska służbowego dla własnych korzyści (91 proc. wobec 4 proc.), zdradzanie współmałżonka (90 proc. wobec 3 proc.), wręczanie łapówek (93 proc. wobec 1 proc.), przyjmowanie łapówek (95 proc. wobec 1 proc.), wykorzystywanie pracowników przez pracodawców (95 proc. wobec 1 proc.) i bicie dzieci (96 proc. wobec 1 proc.), a także – w mniejszym stopniu – przerywanie ciąży (53 proc. uważających to za coś złego wobec 21 proc. przeciwnego zdania), nieuczestniczenie w wyborach (61 proc. wobec 16 proc.), ściąganie na egzaminach (62 proc. wobec 16 proc.) i świadome kupowanie rzeczy podrabianych (65 proc. wobec 15 proc.). Z badania CBOS wynika, że największe spadki od poprzedniego badania z 2021 r. – dotyczą jazdy na gapę, ściągania na egzaminach, przekraczania dozwolonej prędkości na drodze, niegłosowania w wyborach oraz bicia dzieci. - Mniejsza niż pięć lat temu jest również aprobata rozwodów i zaniedbywania obowiązków zawodowych - wynika z sondażu. Z kolei w przypadku eutanazji jest większe przyzwolenie społeczne.

Wiek, religijność i poglądy polityczne. CBOS wskazał, co dzieli Polaków

W latach 2005–2021 obserwowano stopniową liberalizację ocen dotyczących kwestii obyczajowych, w szczególności stosunku do homoseksualizmu, rozwodów, życia w związkach bez ślubu oraz przerywania ciąży. Większym przyzwoleniem moralnym na zachowania i zjawiska odznaczały się osoby poniżej 45 roku życia, zwłaszcza mające mniej niż 35 lat, w tym szczególnie w wieku 18-24 lata; mieszkańcy metropolii; respondenci z makroregionu północnego (województwa: pomorskie, warmińsko-mazurskie, kujawsko-pomorskie) oraz województwa mazowieckiego; badani mający wyższe wykształcenie; pracownicy administracyjno-biurowi, a także kadra kierownicza i specjaliści, technicy i średni personel, pracownicy usług oraz robotnicy jak też osoby uzyskujące dochody per capita co najmniej 4 tys. zł, w tym zwłaszcza 6 tys. zł lub więcej. Z kolei większym niż przeciętny rygoryzmem cechują się badani po 54 roku życia, mieszkańcy makroregionu wschodniego (województwa: podlaskie, lubelskie i podkarpackie); mający wykształcenie podstawowe lub zasadnicze zawodowe; rolnicy i prywatni przedsiębiorcy jak też osoby o dochodzie poniżej tys. zł. Wyższy poziom permisywizmu obserwujemy wśród osób: nieuczestniczących w praktykach religijnych lub robiących to sporadycznie; mających lewicowe poglądy; popierających partię Razem, Nową Lewicę, Koalicję Obywatelską oraz – w mniejszym stopniu – Konfederację Wolność i Niepodległość. Natomiast większy niż przeciętny rygoryzm moralny cechuje osoby zaangażowane w praktyki religijne, szczególnie uczestniczące w nich kilka razy w tygodniu; identyfikujące się z prawicą; popierające Prawo i Sprawiedliwość. Osoby poniżej 45 roku życia, zwłaszcza najmłodsi respondenci, cechują się większym niż starsi stopniem liberalizmu obyczajowego, a także większym przyzwoleniem na nieuczciwość w sprawach codziennych i na zachowania naruszających porządek społeczny - wynika z badania CBOS. Inaczej jest w przypadku naruszeń zasad w sferze relacji interpersonalnych. - Najmłodszych respondentów charakteryzuje tu wyższy poziom rygoryzmu niż starszych - wskazał CBOS.

Kobiety są bardziej liberalne niż mężczyźni

Młode kobiety są bardziej liberalne niż młodzi mężczyźni, jeśli chodzi o naruszenia porządku społecznego. - Napięcie na linii obyczajowej zaznacza się w podziale na wieś i małe miasta (bardziej konserwatywne) versus duże miasta i metropolie (bardziej liberalne). Największe miasta różnią się też od reszty wyższym poziomem przyzwolenia na zachowania naruszające porządek społeczny - wskazał CBOS. Badania pokazało, że czynnikiem, który silnie różnicuje postrzeganie zjawisk i zachowań, jest religijność. Analizując badania w ciągu ostatnich lat, CBOS zwrócił uwagę, że „w okresie rządów o nastawieniu bardziej liberalnym obyczajowo (pomiary z lat 2010 i 2013 oraz obecny) Polacy jawią się jako społeczeństwo nieco bardziej rygorystyczne moralnie, natomiast kiedy rządziła formacja konserwatywna (badanie z roku 2021), nasilił się permisywizm”. „Może to sugerować istnienie napięcia między dominującą narracją polityczną a życiem społecznym, które kształtuje się w opozycji do tego, co płynie „z góry” - wskazał CBOS. Badanie "Aktualne problemy i wydarzenia" przeprowadzono w dniach 20-30 sierpnia br. na próbie liczącej 935 osób (w tym: 63,6 proc. metodą CAPI, 19,4 proc. – CATI i 17 proc. – CAWI).

Zobacz także:

Źródło: PAP
Autorka/Autor: Oskar Netkowski