Kobiety na gospodarstwie
Sandra Sierocka jest już trzecim pokoleniem na gospodarstwie.
- Zaczął mój dziadek, teraz tata i generalnie już idę w tym kierunku, żeby to gospodarstwo samemu prowadzić - opowiada. - Rolnik to już nie jest rolnik jak kiedyś, gumaki i słoma z butów, tylko po prostu to już jest przedsiębiorca - podkreśla.
Renata Drogosz mówi, że rolniczką była od urodzenia.
- Jak byłam mała, to biegałam i pomagałam tacie, ile byłam w stanie coś zrobić. Później te czynności były już bardziej skomplikowane - wspomina. - Pracowały nasze i babcie, i mamy, i fizycznie, i na ciągnikach, to nie jest nic dziwnego - dodaje.
Wieś w kobiecych rękach
W przeciwieństwie do Renaty i Sandry, Karolina Pyta pasją do rolnictwa nie zaraziła się od rodziców. Miłość do wsi przyszła 8 lat temu, kiedy poznała swojego męża. Teraz pracują razem, ramię w ramię.
- Staram się obalać te stereotypy kobiet, że młode, zadbane dziewczyny również mogą to robić, mogą wykonywać ciężkie prace fizyczne - tłumaczy. - Mój dzień to jest chyba dzień wariata po prostu. Mamy trójkę dzieci, w tym siedmioletnich teraz chłopców bliźniaków, więc rano szybko szykowanie dzieci, szkoła, później szybko w pole. Później, wiadomo, jakieś zajęcia dodatkowe i znowu w pole, więc cały dzień jest zajęty tak naprawdę - zaznacza rolniczka.
Dziewczyny swoją codzienność i pracę coraz chętniej pokazują także w mediach społecznościowych. Choć czasami spotykają się jeszcze z lekceważącymi komentarzami, to mają też swoich wiernych fanów.
- Uwielbiam to, kocham moją pracę, żyję tym po prostu. To nie jest tak, że idę gdzieś na parę godzin i potem o tym zapominam. Cały czas tym żyję, to jest od rana do nocy, cały rok. Tak że naprawdę tym rolniczym się żyję całym sobą - podsumowuje Sandra Sierocka.
Obejrzyj materiał wideo na górze strony.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Bramki bezpieczeństwa na lotnisku i nowe limity płynów. "Wygoda dla pasażera"
- Wzrost cen i mniej połączeń lotniczych w wakacje? "Te czynniki zmieniły rok"
- Polacy wciąż w czołówce niechlubnego rankingu. To "sprzyja spadkowi produktywności"